top of page

Trump zmienia nazwę jeziora Ontario na „Jezioro Ameryka”, Kanada protestuje

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 28 sie
  • 3 minut(y) czytania

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze zmieniające nazwę jeziora Ontario na „Jezioro Ameryka”. Trump poinformował, że decyzja wchodzi w życie natychmiast.


Premier Kanady Mark Carney zakwestionował decyzję, podkreślając, że Kanadyjczycy nadal będą nazywać akwen Jeziorem Ontario. Jak zaznaczył, nazwa ma ponad 400 lat i wywodzi się z języka Wendat.


Spór o nazwę pojawił się w czasie narastających napięć handlowych między USA a Kanadą. Stany Zjednoczone nałożyły cła na kanadyjskie towary o wartości około 28 mld dolarów, a administracja Trumpa zagroziła również 50-procentowymi cłami na kanadyjskie samochody. Kanada zapowiedziała działania odwetowe.


Kanadyjscy politycy i komentatorzy krytycznie odnieśli się do decyzji Trumpa. Burmistrz Brampton Patrick Brown stwierdził, że Kanada nadal będzie używać nazwy „Jezioro Ontario”, a komentator polityczny Scott Reid ocenił ruch prezydenta USA jako kolejny element pogarszających się relacji między oboma państwami.


Oczywiście. Poniżej artykuł oparty na przesłanym materiale, w bardziej dziennikarskiej, rozwiniętej formie.


Trump zmienia nazwę jeziora Ontario. Kanada stanowczo odpowiada: „Dawniej, teraz i zawsze”


Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, na mocy którego jezioro Ontario ma być w USA określane jako „Jezioro Ameryka”. Decyzja wywołała zdecydowaną reakcję Kanady, która nie zamierza przyjąć nowej nazwy. Premier Mark Carney podkreślił, że dla Kanadyjczyków akwen pozostanie Jeziorem Ontario.


Trump ogłosił swoją decyzję w Gabinecie Owalnym w czwartek. Prezydent USA stwierdził, że zmiana nazwy jest oficjalna i wchodzi w życie natychmiast. Według Trumpa administracja miała również dopełnić formalności związanych z poinformowaniem odpowiednich instytucji.


Carney: nazwa ma ponad 400 lat


Na decyzję szybko odpowiedział premier Kanady Mark Carney. W mediach społecznościowych zaznaczył, że niezależnie od tego, jak akwen będzie nazywany w Stanach Zjednoczonych, Kanadyjczycy nadal będą mówić o nim „Jezioro Ontario – dawniej, teraz i zawsze”.


Carney zwrócił uwagę na historyczne znaczenie nazwy. Jak wskazał, pochodzi ona od słowa „Ontari'io” z języka Wendat, a jej historia sięga ponad czterech stuleci. Nazwa jeziora jest więc starsza zarówno od Konfederacji Kanadyjskiej, jak i od Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych.


Waszyngton może zmienić nazwę w USA, ale nie narzuci jej Kanadzie


Sprawa wywołała również pytania o to, czy prezydent USA ma możliwość jednostronnego przemianowania jeziora o charakterze międzynarodowym. Główny korespondent polityczny CTV News Vassy Kapelos wskazał, że odpowiedź jest jednocześnie „tak i nie”.


Stany Zjednoczone mogą zdecydować, jak będą nazywać akwen w swoich dokumentach i instytucjach. Nie oznacza to jednak, że mogą narzucić tę nazwę Kanadzie ani społeczności międzynarodowej.


Nazwa jeziora sięga XVII wieku


Jezioro Ontario jest jednym z Wielkich Jezior Ameryki Północnej. Według informacji przytoczonych w materiale nazwa ma korzenie irokeskie i jest tłumaczona jako „piękne jezioro” lub „lśniąca woda”.


Europejczycy zaczęli używać nazwy „Ontario” już w XVII wieku. Według Canadian Encyclopedia pojawiała się ona w odniesieniu do jeziora od 1641 roku, a w 1656 roku była już obecna na mapach. Od nazwy jeziora pochodzi również nazwa kanadyjskiej prowincji Ontario.


Decyzja Trumpa w cieniu wojny handlowej


Spór o nazwę jeziora pojawił się w wyjątkowo napiętym momencie relacji amerykańsko-kanadyjskich. W ostatnim czasie oba państwa zaostrzyły konflikt handlowy. Stany Zjednoczone nałożyły cła na kanadyjskie towary o wartości około 28 mld dolarów, a Trump zagroził również 50-procentowymi taryfami na kanadyjskie samochody.


Kanadyjski rząd odpowiedział planowanymi cłami odwetowymi. Według materiału mają one zostać dostosowane do amerykańskich taryf, a Ottawa zapowiedziała kolejne działania mające chronić kanadyjskie sektory gospodarki.


Kanada zdecydowała również o zmianie części swojej listy ceł odwetowych. Z listy usunięto m.in. owoce morza, a zamiast nich mają zostać objęte 50-procentowymi taryfami takie produkty jak węgiel drzewny, materiały drukowane, wyroby z gipsu, materiały do pakowania oraz drut miedziany.


Kanadyjscy politycy kpią z decyzji


Przemianowanie jeziora spotkało się z krytyką również ze strony kanadyjskich polityków. Premier Manitoby Wab Kinew porównał działania Trumpa do zespołu rockowego, który po osiągnięciu szczytu kariery gra w kasynie piosenkę sprzed kilkudziesięciu lat. Jego zdaniem prezydent USA próbuje ponownie wykorzystać pomysł zmiany nazw geograficznych jako element politycznego spektaklu.


Podobnie zareagował burmistrz Brampton Patrick Brown. Stwierdził, że Kanadyjczycy nadal będą używać nazwy „Jezioro Ontario”, a całą sytuację określił jako absurdalną. Jego zdaniem problem z nazwą będzie miał przede wszystkim prezydent USA, a nie mieszkańcy Kanady.


Spór o jezioro częścią większego konfliktu


W tle pozostają znacznie poważniejsze problemy dotyczące relacji między Waszyngtonem a Ottawą. Trump zarzuca Kanadzie m.in. niekorzystne dla USA praktyki handlowe i twierdzi, że Stany Zjednoczone od lat są przez Kanadę „oszukiwane” w kwestiach gospodarczych. Prezydent USA krytykował również kanadyjską politykę dotyczącą obronności i współpracy wojskowej.


Wypowiedzi przedstawicieli obu stron pokazują, że konflikt wykracza już poza kwestie taryf i negocjacji handlowych. Spór obejmuje także symbole, politykę zagraniczną oraz kwestie tożsamościowe.


Dla Stanów Zjednoczonych jezioro może odtąd występować w oficjalnych dokumentach jako „Jezioro Ameryka”. Dla Kanady pozostaje jednak Jeziorem Ontario. I właśnie ten rozdźwięk najlepiej pokazuje skalę obecnego napięcia między dwoma sąsiadami.



Komentarze


bottom of page