W Niemczech osoby LGBTQ+ coraz częściej ograniczają swoją widoczność z obawy przed wrogością
- Newsroom Darius
- 2 godziny temu
- 2 minut(y) czytania
Osoby LGBTQ+ w Niemczech coraz częściej zachowują ostrożność w przestrzeni publicznej i świadomie ograniczają swoją widoczność – wynika z analizy opublikowanej przez niemiecki portal Schwulissimo. Zjawisko obejmuje m.in. unikanie publicznego okazywania uczuć, ostrożność w mediach społecznościowych i rezygnację z udziału w niektórych wydarzeniach.
Autorzy wskazują, że przez lata sytuacja osób homoseksualnych i queer w zachodnich demokracjach była przedstawiana jako historia nieprzerwanego postępu: od ukrywania się i represji, przez ruchy emancypacyjne, po legalizację małżeństw jednopłciowych i większą obecność osób LGBTQ+ w przestrzeni publicznej. W Niemczech ta wiara w nieodwracalny postęp zaczyna jednak słabnąć.
Według materiału rośnie liczba zgłaszanych ataków motywowanych homofobią, a służby bezpieczeństwa ostrzegają przed radykalizacją młodych sprawców. Jednocześnie w internecie nasilają się kampanie nienawiści, które mogą w krótkim czasie przenosić się z przestrzeni cyfrowej do rzeczywistej.
Konsekwencją jest tzw. selektywna lub strategiczna niewidzialność. Osoby LGBTQ+ zastanawiają się, gdzie mogą bezpiecznie ujawniać swoją orientację lub tożsamość, z kim dzielić się informacjami oraz w jakich miejscach lepiej zachować ostrożność. Były sekretarz generalny SPD Kevin Kühnert mówił, że przed publicznym pocałunkiem z partnerem zawsze rozgląda się wokół i unika niektórych miejsc.
Autorzy zwracają uwagę na paradoks współczesnej sytuacji: osoby LGBTQ+ są bardziej widoczne niż kiedykolwiek wcześniej, a jednocześnie część z nich odczuwa większą presję, by kontrolować własną widoczność. Młodzi ludzie doświadczają jednocześnie większej reprezentacji osób queer i nasilonej wrogości w internecie, szkołach oraz mediach społecznościowych.
Szczególną rolę odgrywa przestrzeń cyfrowa. Algorytmy platform społecznościowych sprzyjają szybkiemu rozpowszechnianiu treści wywołujących silne emocje, a kampanie przeciwko osobom LGBTQ+ mogą w ciągu kilku godzin osiągać dużą skalę. Organizacje społeczne zwracają uwagę, że przemoc cyfrowa coraz częściej może prowadzić do przemocy w świecie rzeczywistym.
Zjawisko dotyka szczególnie młodzieży. Konflikty, które wcześniej kończyły się wraz z opuszczeniem szkoły, dziś mogą być kontynuowane za pośrednictwem telefonów i mediów społecznościowych. Autorzy wskazują także na częstsze problemy ze zdrowiem psychicznym wśród młodych osób LGBTQ+, podkreślając, że istotnym czynnikiem są doświadczenia dyskryminacji i presji społecznej.
Jednocześnie tegoroczne parady Christopher Street Day w Niemczech odbywają się przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. Według materiału policja odnotowuje mobilizację skrajnie prawicowych i islamistycznych grup przeciwko wydarzeniom Pride. Większa obecność policji i dodatkowe zabezpieczenia parad pokazują napięcie między rosnącą widocznością społeczności a obawami o jej bezpieczeństwo.
Autorzy przestrzegają jednak przed przedstawianiem obecnej sytuacji wyłącznie jako regresu. Osoby LGBTQ+ mają dziś silniejsze sieci wsparcia, większą reprezentację społeczną i szersze możliwości organizowania się niż w poprzednich dekadach. Ich zdaniem zasadniczym pytaniem nie jest więc to, czy osoby LGBTQ+ są widoczne, lecz **w jakich warunkach mogą być widoczne bez strachu**.



Komentarze