top of page

Spór o transkrypcję małżeństw jednopłciowych. Prawica zapowiada działania, Morawiecki mówi o „łamaniu prawa”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 26 sie
  • 4 minut(y) czytania

Narasta spór prawny i polityczny wokół transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci do polskich ksiąg stanu cywilnego. Instytut Ordo Iuris zapowiada kwestionowanie podstaw prawnych dokonanych transkrypcji i oferuje bezpłatną pomoc prawną urzędnikom, którzy odmówią ich przeprowadzenia. Sprawę skomentował również były premier Mateusz Morawiecki, który oskarżył ministra cyfryzacji o wzywanie urzędników do łamania prawa.


We wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja analityk Instytutu Ordo Iuris mec. Nikodem Bernaciak przekonywał, że regulacje dotyczące transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci są sprzeczne z Konstytucją.


— Będziemy pytać o podstawę prawną tych wszystkich transkrypcji i naszym celem jest pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którzy takich bezprawnych transkrypcji dokonywali — zapowiedział Bernaciak.


Prawnik stwierdził również, że Instytut Ordo Iuris zapewni bezpłatną pomoc prawną pracownikom urzędów stanu cywilnego, którzy odmówią dokonywania takich wpisów.


Zdaniem Bernaciaka minister cyfryzacji nie miał ustawowego upoważnienia do regulowania tej kwestii w drodze rozporządzenia. Powoływał się przy tym na art. 92 Konstytucji, który określa zasady wydawania rozporządzeń.


Przedstawiciel Ordo Iuris wskazywał również na art. 18 Konstytucji, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.


Bernaciak argumentował, że intencją twórców tego przepisu było wykluczenie instytucjonalizacji związków osób tej samej płci. Odwoływał się przy tym do prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego oraz wypowiedzi byłej marszałek Senatu Alicji Grześkowiak.


— Nie ma możliwości, by wprowadzić w Polsce małżeństwa osób tej samej płci bez zmiany konstytucji — przekonywał.


Stanowisko to pozostaje jednak przedmiotem sporu wśród prawników i konstytucjonalistów. Część ekspertów interpretuje art. 18 jako przepis zapewniający szczególną ochronę małżeństwu kobiety i mężczyzny, ale niekoniecznie jako bezwzględny zakaz ustawowego uregulowania innych form związków.


Jednym z głównych punktów sporu jest relacja między orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej a stanowiskiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego.


Bernaciak zarzucił TSUE przekroczenie kompetencji i stwierdził, że w sprawach rodzinnych państwa członkowskie zachowują istotne kompetencje. Krytycznie odniósł się także do stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazując na uchwałę NSA z 2 grudnia 2019 roku dotyczącą transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa.


Według przedstawiciela Ordo Iuris możliwość dokonywania transkrypcji została udostępniona bez wystarczającej podstawy prawnej, a część wpisów miała zostać dokonana jeszcze przed wejściem w życie odpowiednich regulacji.


Instytut zapowiada analizę konkretnych przypadków oraz działania wobec osób, które — zdaniem organizacji — dokonywały transkrypcji bez podstawy prawnej.


Ordo Iuris deklaruje, że będzie wspierać pracowników urzędów stanu cywilnego, którzy odmówią wykonania polecenia dotyczącego transkrypcji.


— Wszyscy pracownicy urzędów stanu cywilnego mają prawo i — naszym zdaniem — także obowiązek moralny sprzeciwiać się swoim przełożonym, którzy próbowaliby wymuszać na nich takie bezprawne transkrypcje — mówił Bernaciak.


Zdaniem prawnika naciski na urzędników mogłyby w określonych okolicznościach rodzić pytania o odpowiedzialność z art. 231 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.


Sprawę skomentował także Mateusz Morawiecki. Były premier w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News krytycznie odniósł się do transkrypcji małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą.


— Nie może być, żeby obcy sąd narzucał nam, kogo możemy uważać za małżeństwo — oświadczył.


Morawiecki stwierdził również, że minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wzywa urzędników do działań, które jego zdaniem są niezgodne z prawem.


— Przyjmowanie takiego prawa tylnymi drzwiami jest jednocześnie przyjęciem prawa o możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne — argumentował były premier.


Zapowiedział także, że środowiska polityczne, z którymi jest związany, będą sprzeciwiać się — jak to określił — „pełzającej zmianie statusu małżeństwa”.


Kwestia transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów sporu dotyczącego relacji między polskim prawem konstytucyjnym, prawem Unii Europejskiej i praktyką działania administracji.


Z jednej strony rząd i zwolennicy zmian powołują się na obowiązki wynikające z prawa Unii Europejskiej i orzecznictwa TSUE. Z drugiej strony Ordo Iuris oraz politycy konserwatywni argumentują, że rozwiązania te naruszają polską Konstytucję i wykraczają poza kompetencje organów administracji.


Instytut Ordo Iuris zapowiada dalsze działania prawne, a Mateusz Morawiecki deklaruje, że po ewentualnym powrocie środowisk określanych przez niego jako „obóz patriotyczny” do władzy przepisy w tej sprawie powinny zostać jednoznacznie zmienione lub zinterpretowane na nowo. Spór o transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa może więc stać się kolejnym polem konfliktu między rządem, instytucjami krajowymi oraz różnymi interpretacjami prawa europejskiego i konstytucyjnego.


— Pan Gawkowski dzisiaj na przykład mógłby sobie wziąć długopis, kartki i napisać nowe rozporządzenie, że we wszystkich urzędach stanu cywilnego, we wszystkich aktach stanu cywilnego od dzisiaj wpisujemy, że Miś Kolargol może być również żoną Żabki i Zosi — powiedział Czarnek, krytykując sposób wprowadzania zmian dotyczących transkrypcji zagranicznych aktów.


Polityk PiS przekonywał, że takie rozwiązanie nie może skutecznie zmieniać zasad dotyczących małżeństwa określonych w polskim systemie prawnym.


Stanowisko przedstawił Trybunał Konstytucyjny. Sędzia TK Stanisław Piotrowicz stwierdził, że na terytorium Polski nie jest konstytucyjnie dopuszczalne zawarcie małżeństwa przez osoby tej samej płci.


Przedstawiciel rządu Jakub Stefaniak, zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z PSL, otwarcie zakwestionował znaczenie orzeczenia obecnego Trybunału Konstytucyjnego.

— Nie uznajemy orzeczeń tego Trybunału, a winny jest temu PiS — powiedział Stefaniak.


Jak dodał, rząd próbuje znaleźć rozwiązanie w sytuacji, w której stanowiska polskich i unijnych instytucji pozostają ze sobą w konflikcie.


— My próbujemy w tej trudnej sytuacji jakoś sobie radzić — wskazał.


Katarzyna Kotula wskazała, że każdy urzędnik, który odmówi dokonania transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych, będzie w ten sposób łamał prawo. Pełnomocniczka Rządu do Spraw Równości zapowiedziała, że urzędy będą monitorowane pod tym kątem.


źródło Radio Maryja - Onet



Komentarze


bottom of page