Kaczyński o „miliardzie dolarów” dla Trumpa.
- Newsroom Darius
- 17 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
„Rząd musi wyasygnować ten miliard dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska tam wchodziła jako państwo biedne” – oświadczył Jarosław Kaczyński. Jedno zdanie, które w pigułce pokazuje hierarchię priorytetów PIS.
Bo oto w kraju, w którym masowo zamykane są porodówki, szpitale tną wydatki na jedzenie dla pacjentów, a personel medyczny alarmuje o dramatycznym niedofinansowaniu systemu ochrony zdrowia, nagle znajduje się miliard dolarów. I to nie na ratowanie życia, nie na leczenie dzieci, nie na poprawę warunków w szpitalach. Tylko na polityczny gest, który w praktyce oznacza transfer publicznych pieniędzy do interesów związanych z rodziną Trumpa.
Argument Kaczyńskiego brzmi jak ponury żart: Polska nie może „wchodzić” gdziekolwiek jako państwo biedne. Tyle że dokładnie tak wygląda codzienność milionów obywateli korzystających z publicznej służby zdrowia. Dla nich Polska już jest państwem biednym – biednym w łóżka, w personel, w sprzęt, w godne posiłki dla chorych kobiet po porodzie i pacjentów onkologicznych.
To nie jest już nawet kwestia wyboru priorytetów. To jawne przyznanie, że dobro obywateli przegrywa z ambicjami władzy i symbolicznym „pokazaniem się” na arenie międzynarodowej. Zdrowie Polek rodzących dzieci, bezpieczeństwo pacjentów i elementarna jakość leczenia są mniej warte niż dobre relacje z Trumpem i jego otoczeniem.
Słowa Kaczyńskiego odsłaniają brutalną prawdę: państwo nie jest biedne. Państwo jest selektywnie hojne. Skąpe wobec obywateli, hojnie rozdające pieniądze wtedy, gdy chodzi o polityczne interesy i prestiżowe układy.
Wiele krajów odrzuciło Trumpa i jego organizacja ale Polska prawica wpycha się bardziej ręce w Trumpa, mimo Trump obraził setki żołnierzy polski szczególnie zginęli wojnie dla Amerykanów.
Czy Polska jest suwereny kraj, czy kolonią Trumpa, to naprawdę przeraża jak uzależniamy od Ameryki, odrzucamy Europe sojuszników dla osoby która oszalała Trumpa. Dla PIS i prawicy mieli kasę dla swoi afery finansowe wielu uciekło pod bud Orbana zwolennika Putina. Żeby uniknąć kary za przestępstwa finansowe.
Wspieranie Trumpa i taki podobny nie przyniesie Polsce nic dobrego, ale tylko podział nienawiść, odbudować później to wszystko będzie trudne.









Komentarze