Zaostrza się walka o Warner Bros. Discovery. Netflix i Paramount wzajemnie podważają swoje oferty
- Newsroom Darius
- 24 sty
- 3 minut(y) czytania

Temperatura w rywalizacji o Warner Bros. Discovery wyraźnie rośnie. Kluczowi menedżerowie Netflixa i Paramountu coraz ostrzej krytykują konkurencyjne propozycje fuzji, a publiczna wymiana ciosów przenosi się na łamy najważniejszych mediów finansowych i branżowych.
Netflix, realizując to, co można by nazwać „Operacją: uspokoić Wall Street”, w ostatnich tygodniach intensywnie wysyła do mediów swoich dwóch współdyrektorów generalnych – Teda Sarandosa i Grega Petersa. Obaj pojawiają się w tytułach o dużym zasięgu wśród odbiorców zainteresowanych finansami i rozrywką. Również podczas zeszłotygodniowej rozmowy z analitykami przy okazji wyników za czwarty kwartał, znaczną część czasu poświęcili na obronę wartej 82,7 mld dolarów oferty Netflixa na przejęcie studiów i segmentu streamingowego WBD.
W najnowszym wywiadzie dla „Financial Times” Peters zaostrzył ton. Odnosząc się do wrogiej oferty Paramountu, stwierdził, że „nie przechodzi ona testu zdrowego rozsądku”, głównie z powodu – jak to ujął – „szalonego” poziomu zadłużenia, jaki byłby potrzebny do jej sfinansowania. Na te słowa szybko odpowiedział Gerry Cardinale, szef RedBird Capital, jednego z głównych inwestorów Paramountu, określając propozycję Netflixa mianem „dymu i luster”, czyli sprytnej iluzji bez solidnych podstaw.
Choć wiele argumentów Petersa powtarzało znane już tezy, momentami wychodził on poza standardowy zestaw komunikatów. „Gdyby Larry Ellison nie finansował tego projektu prywatnie, nie ma najmniejszych szans, by Paramount był w stanie to przeprowadzić” – powiedział Peters, odnosząc się do współzałożyciela Oracle i jednego z najbogatszych ludzi świata. Syn Ellisona, David, jest obecnie dyrektorem generalnym Paramountu.
W tym tygodniu Paramount złożył wstępne dokumenty do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), formalnie rozpoczynając walkę o kontrolę nad radą dyrektorów Warner Bros. Discovery. Od momentu ogłoszenia wrogiej oferty i bezpośredniego zwrócenia się do akcjonariuszy, Paramount zdołał przekonać do siebie zaledwie około 7% z nich. Spółka właśnie przedłużyła termin składania ofert do 20 lutego, a WBD planuje zwołać nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy w celu głosowania nad transakcją.
Coraz częściej pojawiają się spekulacje, czy Paramount zdecyduje się podnieść swoją ofertę, która obecnie wynosi 30 dolarów za akcję.
„Jeśli mieliby ją podnieść, to jaką dźwignią finansową musieliby dysponować?” – pytał retorycznie Peters w rozmowie z „FT”. „Trudno sobie wyobrazić, żeby to mogło się dobrze skończyć. Dla mnie to po prostu nie trzyma się kupy”. Jak dodał, podobnego zdania są rada nadzorcza i akcjonariusze WBD.
Cardinale krytykuje natomiast ofertę Netflixa za to, że opiera się ona na planowanym wydzieleniu Discovery Global – spółki skupiającej tradycyjne kanały kablowe – ze struktur Warner Bros. Discovery jeszcze w tym roku. Paramount argumentuje, że „resztówka”, która pozostałaby po tym podziale, byłaby praktycznie bezwartościowa dla akcjonariuszy, biorąc pod uwagę szybki spadek znaczenia telewizji kablowej. Zwolennicy Netflixa i WBD odpowiadają jednak, że poszczególne aktywa Discovery, w tym CNN, mogą mieć znaczną wartość, jeśli zostałyby sprzedane oddzielnie.
„Nasza dźwignia finansowa nie ma nic wspólnego z tym, o czym oni mówią” – stwierdził Cardinale. Zwrócił też uwagę, że transakcja z Netflixem wymagałaby przeniesienia dużej części zadłużenia do Discovery Global. „To transakcja w stylu Harry’ego Houdiniego” – ironizował.
Nie bez znaczenia jest fakt, że akcje Netflixa spadły o blisko 30% od momentu, gdy firma oficjalnie pojawiła się jako kandydat do przejęcia Warner Bros. Discovery. Ten spadek może ułatwić Paramountowi przekonywanie akcjonariuszy do poparcia własnej oferty. Peters przyznał w rozmowie z „Financial Times”, że spekulacje wokół umowy – która i tak musiałaby przejść 12–18-miesięczny proces regulacyjny – negatywnie wpłynęły na kurs spółki.
„Staram się po prostu odciąć od tego szumu i skupić na tym, co mamy pod kontrolą” – powiedział. „Róbmy swoje i idźmy dalej”.
Jedno jest pewne: rywalizacja o Warner Bros. Discovery wchodzi w decydującą fazę, a publiczne starcia menedżerów obu obozów tylko podnoszą stawkę i nerwowość na rynku.
źródło Deadline



Komentarze