Uganda: aresztowanie dwóch kobiet po pocałunku. Surowe prawo anty-LGBTQ+ znów pod ostrzałem
- Newsroom Darius
- 11 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Uganda ponownie znalazła się w centrum międzynarodowej krytyki po aresztowaniu dwóch kobiet w mieście Arua, które – według lokalnych służb – miały zostać zatrzymane po publicznym okazaniu czułości.
Do zdarzenia doszło 18 lutego 2026 roku. Policja interweniowała po zgłoszeniach mieszkańców dotyczących „nietypowych aktów o charakterze seksualnym”. Kobiety zostały później zwolnione za kaucją, jednak postępowanie karne nadal trwa.
Surowe prawo z 2023 roku
Sprawa rozgrywa się w kontekście obowiązującej od 2023 roku nowelizacji przepisów anty-LGBTQ+, jednej z najbardziej restrykcyjnych ustaw tego typu na świecie. Prawo to – według władz – ma chronić dzieci i wartości rodzinne, jednak organizacje praw człowieka określają je jako drastyczne ograniczenie podstawowych wolności.
Nowe przepisy wprowadziły m.in. kategorię tzw. „ciężkiego homoseksualizmu”, za który przewidziana może być nawet kara śmierci. Dotyczy to m.in. przypadków obejmujących osoby nieletnie lub żyjące z HIV.
W praktyce homoseksualność jako taka nie zawsze jest formalnie karalna, ale publiczne okazywanie uczuć między osobami tej samej płci może prowadzić do postępowań karnych.
Donosy i presja społeczna
Według relacji lokalnych służb zatrzymanie w Arua nastąpiło po zgłoszeniach od sąsiadów. Taki model egzekwowania prawa – oparty na donosach społecznych – budzi szczególne obawy organizacji międzynarodowych, które wskazują na wzrost szantażu, przemocy i stygmatyzacji osób LGBTQ+.
Aktywiści podkreślają, że klimat społeczny po wejściu w życie ustawy znacząco się pogorszył, a wiele osób unika ujawniania swojej tożsamości z obawy przed represjami.
Reakcje organizacji praw człowieka
Organizacje takie jak Amnesty International i Human Rights Watch od lat krytykują ugandyjskie przepisy, wskazując na ich niezgodność z międzynarodowymi standardami praw człowieka. Z kolei ONZ i organizacje regionalne alarmują o rosnącej liczbie przypadków zastraszania i przemocy wobec osób queer.
Ugandyjski aktywista Frank Mugisha określił aresztowanie w Arua jako kolejny dowód na „ponurą rzeczywistość represji”, z jaką mierzą się osoby LGBTQ+ w kraju.
Szerszy kontekst
Kryminalizacja relacji jednopłciowych w Uganda ma długą historię sięgającą przepisów kolonialnych, jednak zaostrzenie prawa w 2023 roku znacząco zwiększyło skalę ryzyka prawnego i społecznego.
Obecnie Uganda pozostaje jednym z krajów, w których prawa osób LGBTQ+ są jednymi z najbardziej ograniczonych na świecie, a sytuacja ta – według ekspertów – prowadzi do narastającego kryzysu bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego w tej społeczności.
Sprawa z Arua jest kolejnym przykładem, który – zdaniem organizacji praw człowieka – pokazuje, jak surowe przepisy oraz ich społeczne egzekwowanie mogą prowadzić do eskalacji represji wobec osób LGBTQ+ i dalszego ograniczania ich podstawowych praw.





Komentarze