top of page

Stephen Gately: 17 lat od śmierci gwiazdora Boyzone. Jego historia zmieniła oblicze popu

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
8 godzin temu
3 minut(y) czytania

10 października 2026 roku minęła 17. rocznica śmierci Stephena Gately’ego, irlandzkiego wokalisty i członka popularnego boysbandu Boyzone. Artysta zmarł w wieku zaledwie 33 lat podczas wakacji na Majorce. Dla milionów fanów pozostał nie tylko jednym z charakterystycznych głosów muzyki pop lat 90., lecz także symbolem odwagi w walce o prawo do życia w zgodzie z własną tożsamością.


Gately, nazywany przez fanów „Steo”, publicznie ujawnił jest gejem w 1999 roku, w czasach, gdy otwarta rozmowa o orientacji seksualnej gwiazd boysbandów wciąż wiązała się z ogromną presją medialną.


Stephen Gately urodził się 17 marca 1976 roku w Dublinie. W 1993 roku dołączył do Boyzone, zespołu, który szybko zdobył popularność w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Wraz z Ronanem Keatingiem, Keithem Duffym, Mikeyem Grahamem i Shane’em Lynchem współtworzył grupę, której przeboje stały się znakami rozpoznawczymi muzyki pop tamtej dekady.


Do największych hitów Boyzone należą „Words”, „Father and Son” oraz „No Matter What”. W tym ostatnim utworze Gately dzielił główną partię wokalną z Keatingiem. Piosenka dotarła na pierwsze miejsce brytyjskiej listy przebojów w 1998 roku.


Artysta rozwijał również karierę solową. Jego album „New Beginning” z 2000 roku zajął dziewiąte miejsce na brytyjskiej liście albumów, a singiel „New Beginning/Bright Eyes” dotarł do trzeciej pozycji zestawienia singli.


Gately występował także na scenach teatralnych, m.in. w musicalach „Joseph and the Amazing Technicolor Dreamcoat” oraz „Chitty Chitty Bang Bang”. Jego działalność wykraczała więc daleko poza rolę idola nastoletnich fanek.


W czerwcu 1999 roku Gately publicznie poinformował, że jest gejem i pozostaje w związku z holenderskim piosenkarzem Eloyem de Jongiem. Decyzja nastąpiła w obliczu groźby ujawnienia jego orientacji przez tabloid.


W tamtym okresie wizerunek boysbandów często opierał się na romantycznych fantazjach fanek i przekonaniu, że ich idole są heteroseksualni. Dla Gately’ego publiczne ujawnienie prawdy oznaczało zmierzenie się z presją mediów oraz oczekiwaniami związanymi z jego karierą.


Historia wokalisty stała się ważnym przykładem przemian zachodzących w przemyśle muzycznym. Pokazała, jak trudne mogło być funkcjonowanie w świecie popu dla artystów, którzy nie wpisywali się w dominujący wówczas wizerunek gwiazdy.


W 2006 roku Stephen Gately zawarł z Andrew Cowlesem zarejestrowany związek partnerski w Londynie. Para pozostawała razem aż do śmierci artysty.


Gately zmarł 10 października 2009 roku podczas pobytu na Majorce. Miał 33 lata. Jak wykazała sekcja zwłok, choroba serca, nie wiedział, że jest chory wadę ma podobną jego mama, gdy wykryli chorobę do dziś byłby z nami.


Śmierć wokalisty była ogromnym ciosem dla jego bliskich, kolegów z zespołu i fanów na całym świecie. Członkowie Boyzone oddali mu hołd na albumie „Brother”, wydanym w 2010 roku.


Do historii zespołu i życia Gately’ego powrócono również w serialu dokumentalnym „Boyzone: No Matter What” z 2025 roku. Trzyczęściowa produkcja przedstawia zarówno drogę grupy do sławy, jak i presję, z którą jej członkowie mierzyli się poza sceną. W dokumencie wystąpili m.in. Michelle, siostra Gately’ego, oraz Eloy de Jong.


Stephen Gately zmarł 17 lat temu, ale jego muzyka nadal zajmuje miejsce w historii europejskiego popu. Jego dorobek obejmuje przeboje Boyzone, sukcesy solowe i występy teatralne. Równie istotna pozostaje jego historia osobista, związana z przełamywaniem milczenia wokół homoseksualności w przemyśle rozrywkowym.


Dla społeczności LGBTQ+ Gately jest pamiętany jako artysta, który mimo presji zdecydował się publicznie mówić o swojej tożsamości. Dla fanów pozostaje przede wszystkim wokalistą o charakterystycznym głosie, którego interpretacje nadawały piosenkom Boyzone wyjątkowy emocjonalny wymiar.


Stephen Gately (17 marca 1976 – 10 października 2009) na zawsze pozostanie częścią historii muzyki pop i pamięci tych, którzy dorastali przy jego piosenkach.



Dokuemnt Boyzone w tym opowiada o Stefenie i jego śmierci z powodu wady serca dostępny w Polsce dokumnent na Sky Showtime.






Komentarze


bottom of page