Spór wokół Keshet Italia na Roma Pride. „Dialog i bezpieczeństwo”, ale też napięcia wokół wojny w Gazie
- Newsroom Darius
- 1 godzinę temu
- 2 minut(y) czytania
Sprawa udziału organizacji Keshet Italia w Roma Pride 2026 wywołała tygodnie napięć w środowisku aktywistycznym i politycznym, zanim – jak określili organizatorzy – osiągnięto „porozumienie o dialogu” tuż przed sobotnią demonstracją 20 czerwca.
Konflikt rozpoczął się, gdy komitet Roma Pride odmówił przyznania platformy jedynemu włoskiemu stowarzyszeniu żydowskiemu LGBTQ+ po tym, jak organizacja nie podpisała politycznego manifestu odnoszącego się do wojny w Strefie Gazy i użycia w nim określenia „ludobójstwo” wobec działań rządu Izraela. Decyzja doprowadziła do wzajemnych oskarżeń o cenzurę, wykluczenie oraz upolitycznienie marszu, który z założenia ma być przestrzenią otwartą dla wszystkich grup.
Ostatecznie Keshet Italia dołączyło do komitetu Roma Pride, a jego przedstawiciele podkreślili, że obecność organizacji w marszu miała znaczenie nie tylko symboliczne, ale także związane z kwestiami bezpieczeństwa uczestników.
Prezes Keshet Europe Ariel Heller ocenił, że tegoroczna parada odbyła się w warunkach „zmilitaryzowanych”, z silną obecnością służb porządkowych, co – jak stwierdził – pokazuje skalę napięć społecznych i konieczność ochrony uczestników. Jednocześnie wskazał, że sama konieczność takiej ochrony powinna budzić niepokój w kontekście bezpieczeństwa mniejszości w przestrzeni publicznej.
W wywiadzie Heller odniósł się także do sporu o język używany w odniesieniu do wojny w Gazie. Organizacja podkreśla, że jej członkowie nie mają – jak zaznaczają – „eksperckich kompetencji”, by rozstrzygać, czy działania Izraela spełniają definicję ludobójstwa, jednocześnie nie negując kryzysu humanitarnego ani doniesień o zbrodniach i ofiarach cywilnych.
Heller zwrócił uwagę, że spór wokół terminologii stał się jednym z głównych punktów konfliktu z częścią ruchu Pride, a brak podpisu pod manifestem doprowadził do odsunięcia platformy organizacji od wydarzenia.
W rozmowie pojawiły się również zarzuty o antysemityzm i przemoc wobec uczestników marszu. Keshet Italia twierdzi, że członkowie społeczności byli narażeni na obelgi i agresję, w tym incydenty w przestrzeni publicznej podczas wydarzeń towarzyszących paradzie.
Organizatorzy Roma Pride potępili wszelkie akty przemocy i zapewnili o solidarności wobec poszkodowanych, podkreślając, że takie zachowania nie reprezentują wartości ruchu.
Spór objął także szerszy kontekst polityczny we Włoszech, gdzie sprawa została wykorzystana przez różne środowiska polityczne, w tym prawicowe. Część komentatorów zarzucała instrumentalizację konfliktu, zarówno w debacie o prawach LGBTQ+, jak i w odniesieniu do wojny w Gazie.
Mimo napięć obie strony deklarują chęć kontynuowania współpracy i dialogu w przyszłości. Keshet Italia zapowiada dalsze uczestnictwo w marszach równości, w tym potencjalnie w EuroPride 2027 w Turynie, podkreślając jednocześnie kwestie bezpieczeństwa i reprezentacji swojej społeczności.
Organizatorzy Roma Pride wskazują natomiast, że przyszłe edycje wydarzenia będą wymagały dalszych rozmów nad manifestem politycznym i zasadami uczestnictwa, aby pogodzić pluralizm ruchu z jego wspólnym przekazem.
źródło gay.it




Komentarze