Fałszywe oskarżenie wobec Pete’a Buttigiega. Polityk na dobę stracił kontakt z dziećmi
- Newsroom Darius
- 5 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Były sekretarz transportu USA i potencjalny kandydat Demokratów w wyborach prezydenckich w 2028 roku, Pete Buttigieg, poinformował, że został tymczasowo odseparowany od swoich czteroletnich bliźniąt po anonimowym zgłoszeniu, które fałszywie przedstawiało go jako zagrożenie dla dzieci.
Buttigieg opisał zdarzenie w opublikowanym na platformie Substack wpisie zatytułowanym „A Terrible Thing Happened to My Family” („Straszna rzecz spotkała moją rodzinę”). Jak napisał, kilka dni temu do jego domu przybyli funkcjonariusz policji oraz pracownik służb ochrony dzieci (Child Protective Services), informując go o zgłoszeniu dotyczącym jego i jego dzieci.
Polityk przyznał, że był „zdezorientowany i zaniepokojony”, gdy usłyszał, że do czasu przeprowadzenia specjalistycznego wywiadu z dziećmi nie może pozostawać z nimi sam na sam. Bliźnięta spędziły noc u dziadków.
„Dwadzieścia cztery godziny do ich powrotu należały do najciemniejszych godzin mojego życia” – napisał Buttigieg.
Były minister stwierdził, że mimo wieloletnich doświadczeń z politycznymi atakami, groźbami śmierci czy niebezpieczeństwami związanymi ze służbą publiczną, nigdy wcześniej nie spotkał się z czymś równie dotkliwym.
W miarę prowadzenia postępowania śledczy mieli dojść do wniosku, że oskarżenia są całkowicie bezpodstawne. Według Buttigiega funkcjonariusz prowadzący sprawę uznał, że zgłoszenie mogło mieć podłoże polityczne, a sprawa nie została skierowana do prokuratury. Również rozmowy przeprowadzone z dziećmi przez wyspecjalizowany personel nie wykazały żadnych powodów do niepokoju.
Policja stanowa Michigan potwierdziła w rozmowie z Associated Press, że zgłoszenie zostało uznane za fałszywe.
Buttigieg napisał, że po zakończeniu sprawy on i jego mąż Chasten przeżyli ogromną ulgę. Jednocześnie skrytykował narastającą brutalizację życia politycznego w USA, określając współczesną politykę jako coraz bardziej przypominającą „krwawy sport”.
Polityk podkreślił, że najbardziej boli go fakt, iż w całą sytuację zostały wciągnięte małe dzieci. „Mają cztery lata. Nie wiedzą, czym jest Demokrata czy Republikanin. Nie rozumieją polityki ani nienawiści. Są po prostu dziećmi” – napisał.



Komentarze