top of page

Zmarła Wanda Traczyk-Stawska. Bohaterka Powstania Warszawskiego i obrończyni praw osób LGBT+

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 13 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

W wieku 99 lat zmarła Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim „Pączek” – uczestniczka Powstania Warszawskiego, nauczycielka, działaczka społeczna i jedna z najbardziej rozpoznawalnych strażniczek pamięci o wojnie i jej ofiarach.


O jej śmierci poinformował m.in. stołeczny urząd miasta. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski pożegnał ją słowami: „Wartości, których nas Pani uczyła, zostają z nami i to jest najpiękniejsza lekcja. Dziękuję Pani za wszystko. Warszawa pamięta”.


Traczyk-Stawska przez całe życie angażowała się w sprawy społeczne. W czasie Powstania Warszawskiego walczyła jako strzelczyni i łączniczka Armii Krajowej. 6 września 1944 roku została ciężko ranna. Po kapitulacji trafiła do niemieckiej niewoli, a do Polski wróciła w 1947 roku.


Po wojnie ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim i przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w szkołach specjalnych dla dzieci z niepełnosprawnościami. Jednocześnie zajmowała się upamiętnianiem poległych i ofiar Powstania Warszawskiego.


Była inicjatorką działań na rzecz Cmentarza Powstańców Warszawy na Woli i przewodniczącą Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy. Jej starania przyczyniły się m.in. do ustanowienia 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy oraz powstania Izby Pamięci przy cmentarzu.


Za swoją działalność otrzymała m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, tytuł Honorowej Obywatelki Warszawy oraz tytuł Warszawianki Roku 2021.


„Nie stój obojętnie, kiedy dzieje się krzywda”


W ostatnich latach Traczyk-Stawska zabierała głos również w obronie osób LGBT+. Wraz z innymi uczestniczkami Powstania Warszawskiego sprzeciwiała się przemocy, wykluczeniu i nienawiści wobec osób nieheteronormatywnych.


W 2020 roku, przed obchodami kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego, uczestniczki powstania Wanda Traczyk-Stawska i Anna Przedpełska-Trzeciakowska, pseudonim „Grodzka”, opublikowały apel przeciwko atakom na osoby LGBT+. Była to reakcja m.in. na przemoc, do której doszło podczas Marszu Równości w Białymstoku w 2019 roku.


„Nie wolno nie reagować. Ja jestem z Szarych Szeregów. To, czego nas uczyli, to: nie stój obojętnie, kiedy dzieje się krzywda drugiemu człowiekowi” – mówiła Traczyk-Stawska.


Jej stanowisko było jednoznaczne: doświadczenie wojny i faszyzmu zobowiązuje do reagowania na przejawy przemocy, dyskryminacji i odczłowieczania innych ludzi. Wraz z innymi powstańcami podkreślała, że każdemu człowiekowi należą się szacunek i godność.


„Warszawa o Pani nie zapomni”


Po śmierci Traczyk-Stawskiej hołd oddali jej przedstawiciele władz Warszawy oraz politycy.

„Mało jest ludzi, którzy zostawiają po sobie tak wiele. Pani Wanda była jednym z nich” – napisał Rafał Trzaskowski. Dodał, że będzie brakowało jej głosu, ale wartości, których uczyła kolejne pokolenia, pozostaną.


Europoseł Michał Szczerba nazwał ją „Bohaterką”, „strażniczką pamięci” i osobą, która zawsze występowała w obronie słabszych. Wiceminister kultury Maciej Wróbel określił ją mianem autorytetu, który sprzeciwiał się mowie nienawiści.


Była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pożegnała ją jako „prawdziwą bohaterkę, mądrą i odważną” oraz „pięknego człowieka z wielkim sercem”.


Wanda Traczyk-Stawska pozostawiła po sobie nie tylko świadectwo uczestniczki Powstania Warszawskiego, ale również konsekwentne przesłanie dotyczące odpowiedzialności za drugiego człowieka. Jej zaangażowanie w obronę osób LGBT+ wynikało z tej samej zasady, którą powtarzała przez lata: nie wolno pozostawać obojętnym, gdy komuś dzieje się krzywda.


źródło TVN24 - TVN Fakty




Komentarze


bottom of page