top of page

Nancy Pelosi: „Jestem szczególnie zaszczycona, że mogłam być związana ze społecznością LGBTQ+”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 godziny temu
  • 3 minut(y) czytania

Nancy Pelosi, wieloletnia przewodnicząca Izby Reprezentantów USA, podsumowuje swoją niemal czterdziestoletnią karierę w rozmowie z „The Advocate”. Wśród najważniejszych elementów swojego politycznego dziedzictwa wymienia walkę z epidemią HIV/AIDS oraz działania na rzecz praw osób LGBTQ+. Podkreśla, że zmiany były możliwe dzięki połączeniu mobilizacji społecznej i pracy wewnątrz instytucji.


Pelosi weszła do Kongresu w 1987 roku, w szczytowym okresie kryzysu AIDS. W swoim pierwszym przemówieniu na forum Izby powiedziała, że przyjechała do Waszyngtonu, by walczyć z epidemią. Jak wspomina dziś: „Bo walczyłam”. Podkreśla, że w tamtym czasie nie chodziło wyłącznie o politykę czy pieniądze, lecz o ratowanie życia.


„Kiedy ludzie umierają, to jest sprawa życia i śmierci”


Pelosi wspomina, że aktywiści AIDS byli często oskarżani o zbytnią agresywność. Jej zdaniem takie zarzuty były absurdalne w sytuacji, gdy ludzie masowo umierali. Wspierała finansowanie badań, leczenia, mieszkań i profilaktyki, a także działania mające przełamywać społeczne uprzedzenia wobec osób żyjących z HIV.


Jednym z symboli tamtej epoki był AIDS Memorial Quilt, zainicjowany przez aktywistę Cleve'a Jonesa. Pelosi początkowo sceptycznie podchodziła do pomysłu wielkiej patchworkowej kołdry upamiętniającej ofiary epidemii. Później walczyła jednak o pokazanie jej w całości na National Mall w Waszyngtonie.


Wspomina także kampanię poprzedzającą wybór San Francisco na gospodarza konwencji Partii Demokratycznej w 1984 roku. Wobec rozpowszechnianych wówczas obaw dotyczących gejów i AIDS Pelosi starała się przełamywać uprzedzenia poprzez bezpośredni kontakt i pokazywanie, że codzienne kontakty z osobami homoseksualnymi nie stanowią zagrożenia.


Od praw osób gejowskich do walki o prawa osób transpłciowych


Pelosi była zaangażowana m.in. w uchwalenie Matthew Shepard and James Byrd Jr. Hate Crimes Prevention Act, zniesienie zasady „Don't Ask, Don't Tell”, a także federalne uznanie małżeństw jednopłciowych poprzez Respect for Marriage Act. Izba Reprezentantów wielokrotnie uchwalała również Equality Act.


Zdaniem Pelosi konserwatywna prawica skoncentrowała obecnie swoją uwagę na osobach transpłciowych, ponieważ wcześniejsze próby podważania praw osób homoseksualnych straciły polityczną skuteczność.


„Wiedzą, że nie ma argumentu przeciwko LGBT. Więc wybierają osoby trans.”


Polityczka wskazuje na spory dotyczące m.in. łazienek, sportu i służby wojskowej. Mówi również o swojej transpłciowej wnuczce siostrzenicy oraz o młodych osobach trans, które zostały odrzucone przez rodziny.


„Nie jestem zwolenniczką stopniowych zmian”


Pelosi odrzuca określanie jej jako polityczki preferującej stopniowe reformy. Przypomina, że w 2009 roku, podczas prac nad ustawą o przestępstwach z nienawiści, sprzeciwiała się usunięciu z projektu ochrony ze względu na tożsamość płciową.


Kiedy usłyszała, że bez zapisu dotyczącego osób trans ustawa mogłaby zostać szybko uchwalona, miała odpowiedzieć: „Nie uchwalimy jej przez sto lat, jeśli usuniemy osoby trans”. Ostatecznie przepisy pozostały w ustawie, która weszła w życie w 2009 roku.


Rok później Kongres uchylił „Don't Ask, Don't Tell”. W 2022 roku Pelosi podpisała jako przewodnicząca Izby Respect for Marriage Act — ostatnią ustawę, którą podpisała na tym stanowisku. Przepisy zobowiązały rząd federalny oraz stany do uznawania ważnych małżeństw jednopłciowych i międzyrasowych zawartych zgodnie z prawem.


„Każdy człowiek ma w sobie iskrę boskości”


Pelosi, która określa się jako pobożna katoliczka, mówi o prawach LGBTQ+ także w kontekście swojej wiary. Jej zdaniem godność człowieka nie może zależeć od narodowości, statusu mieszkaniowego, orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej.


„Jak mogą w to nie wierzyć, skoro każdy ma w sobie iskrę boskości, bez względu na to, jak bardzo możemy się różnić?” — pyta.


Pelosi wspomina również swoje relacje z aktywistami LGBTQ+, w tym Cleve'em Jonesem oraz Johnem Lewisem, którego poparcie miało zakończyć spór dotyczący włączenia ochrony osób LGBTQ+ do Equality Act.


„Mobilizacja miłości”


U schyłku swojej kariery w Kongresie Pelosi mówi, że najważniejszym mechanizmem zmiany społecznej pozostaje mobilizacja. Jej zdaniem uprzedzenia często zaczynają znikać wtedy, gdy abstrakcyjna „mniejszość” staje się kimś bliskim — członkiem rodziny, przyjacielem czy współpracownikiem.


„To była też mobilizacja miłości” — mówi, wspominając osoby, które zmieniały swoje nastawienie do HIV/AIDS po tym, gdy ktoś z ich rodziny zachorował albo dokonał coming outu.


Zapytana o to, co chciałaby, aby społeczność LGBTQ+ zapamiętała z jej działalności, Pelosi ponownie odsuwa uwagę od własnej osoby. Mówi, że chciałaby być pamiętana jako część szerszego ruchu — połączenia pracy politycznej, oddolnej mobilizacji i wzajemnego szacunku.


Jednocześnie przyznaje, że szczególnie zależy jej na pamięci o walce z HIV i AIDS. Swoją służbę publiczną opisuje jako zakorzenioną w „szacunku dla godności i wartości każdej osoby” i dodaje, że jest „szczególnie zaszczycona, że mogła być związana ze społecznością LGBTQ+”.

Komentarze


bottom of page