Serbia przed polityczną zmianą. Czy zwycięstwo ruchu studenckiego przyniesie nowe prawa osobom LGBTQ+?
Zwycięstwo serbskiego ruchu studenckiego w wyborach parlamentarnych może otworzyć nowy rozdział w historii kraju. Po latach dominacji obozu Aleksandara Vučicia pojawia się szansa na zmiany polityczne i instytucjonalne. Dla społeczności LGBTIQ+ oznacza to również nadzieję na postęp w sprawie prawnego uznania związków jednopłciowych, ochrony przed dyskryminacją i praw osób transpłciowych. Nie ma jednak pewności, czy nowa większość parlamentarna uwzględni te postulaty w swoim programie.
Według przedstawionych w materiale wstępnych wyników lista studencka zdobyła 52,71 proc. głosów, podczas gdy koalicja związana z Vučiciem uzyskała 39,52 proc. Oznaczałoby to 140 mandatów w 250-osobowym parlamencie, a więc większość pozwalającą na samodzielne utworzenie rządu.
Aleksandar Vučić miał przyznać się do porażki, stwierdzając, że lista studencka wygrała wybory. Wynik ten stanowiłby przełom po latach dominacji jego obozu politycznego. W Belgradzie i innych serbskich miastach ludzie wyszli na ulice, by świętować rezultat głosowania.
Ruch studencki powstał na fali protestów po katastrofie na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie w listopadzie 2024 roku, w której zginęło 16 osób. Demonstranci domagali się rozliczenia odpowiedzialnych za tragedię i sprzeciwiali się korupcji oraz zaniedbaniom władz. Protesty z czasem przekształciły się w ogólnokrajowy ruch na rzecz zmian politycznych.
Istotną rolę w procesie tworzenia nowego rządu ma odegrać Ana Brnabić, była premier i przewodnicząca parlamentu, która według przedstawionego materiału pełni obowiązki prezydenta. Jako otwarcie lesbijka polityczka stała się międzynarodowym symbolem widoczności osób LGBTQ+ w serbskiej polityce.
Jej dotychczasowa działalność budzi jednak mieszane oceny. Mimo jej obecności na najwyższych szczeblach władzy Serbia nie wprowadziła prawnego uznania związków partnerskich osób tej samej płci ani kompleksowych regulacji dotyczących praw osób transpłciowych. Organizacje LGBTIQ+ podkreślają, że osobista widoczność polityczki nie przełożyła się na oczekiwane zmiany legislacyjne.
Brnabić ma uczestniczyć w procedurze prowadzącej do wyłonienia nowego premiera. Tym samym przedstawicielka dotychczasowego obozu władzy może odegrać rolę w przekazaniu rządów jego politycznym przeciwnikom.
Serbskie organizacje LGBTIQ+ od lat domagają się prawnego uznania związków partnerskich osób tej samej płci, ustawy o tożsamości płciowej oraz skuteczniejszej ochrony przed dyskryminacją i przemocą.
Już w 2022 roku Goran Miletić, jeden z organizatorów Belgrade Pride, informował, że projekt ustawy o związkach partnerskich jest gotowy, ale pozostaje zablokowany. Aktywiści zwracają również uwagę na trudną sytuację osób transpłciowych.
Podczas protestów przeciwko rządowi Vučicia część aktywistów LGBTQ+ przyłączyła się do ruchu studenckiego. Dušanka Tomašević z lesbijskiej organizacji Labris mówiła w marcu 2025 roku, że podczas demonstracji coraz częściej reagowano na homofobiczne obelgi. Podkreślała także, że walka o prawa osób LGBTQ+ jest związana z szerszą walką o demokrację.
Ta solidarność może stworzyć podstawy do współpracy, ale nie przesądza o przyszłych decyzjach politycznych. Ruch studencki koncentruje się przede wszystkim na walce z korupcją, przywracaniu praworządności i reformowaniu instytucji państwowych. Nie przedstawił dotąd wiążących zobowiązań dotyczących praw osób LGBTQ+.
Podczas parady równości w Belgradzie 5 września uczestnicy ponownie domagali się równych praw i skuteczniejszej ochrony przed przemocą motywowaną homofobią. Pod hasłem „Jest miejsce dla nas wszystkich” zwracali uwagę na potrzebę uznania związków partnerskich i wprowadzenia regulacji dotyczących tożsamości płciowej.
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji europejskich oraz ruchu studenckiego. Obecność studentów wskazywała na możliwość dialogu między protestującymi a organizacjami walczącymi o prawa mniejszości.
Nie wiadomo jednak, czy postulaty te znajdą odzwierciedlenie w programie przyszłego rządu. Dla organizacji LGBTIQ+ kluczowe będzie to, czy deklarowana solidarność przełoży się na konkretne projekty ustaw i ich przyjęcie.
Utworzenie nowego rządu będzie wymagało uzgodnienia składu gabinetu i podziału odpowiedzialności między przedstawicieli ruchu studenckiego. Materiał wskazuje kardiologa Iliję Srdanovicia jako jednego z potencjalnych kandydatów na premiera, ale jego nominacja nie jest przesądzona.
Ruch studencki unikał dotychczas wyłaniania jednego centralnego lidera, a kandydatów wybierały komisje uniwersyteckie. Przełożenie tej struktury na funkcjonowanie rządu może okazać się jednym z najważniejszych wyzwań nowej większości.
Wątpliwości dotyczą również polityki zagranicznej. Przedstawiciele ruchu studenckiego deklarowali sprzeciw wobec nakładania sankcji na Rosję, a ewentualne przystąpienie Serbii do Unii Europejskiej wiązali z wcześniejszym przeprowadzeniem reform wewnętrznych i referendum.
Zmiana układu sił w Serbii może stworzyć nowe możliwości dla organizacji walczących o prawa osób LGBTQ+. Nie oznacza jednak automatycznie przełomu w kwestii związków jednopłciowych, praw osób transpłciowych czy ochrony przed dyskryminacją.
Dla serbskiej społeczności LGBTIQ+ najważniejsze będzie teraz to, czy nowa władza uzna równość za część reform demokratycznych, czy też pozostawi te kwestie na dalszym planie.
Polityczna zmiana otwiera przestrzeń do rozmowy. O tym, czy przyniesie konkretne rezultaty, zdecydują przyszłe działania parlamentu i rządu.


Komentarze