Pracownik Forda, który nazwał Trumpa „ochroniarzem pedofilów”, nie zostanie ukarany
- Newsroom Darius
- 10 lut
- 1 minut(y) czytania

TJ Sabula, pracownik fabryki Forda w Michigan, który w zeszłym miesiącu nazwał byłego prezydenta Trumpa „ochroniarzem pedofilów” i w odpowiedzi otrzymał od niego gest środkowego palca, zachowa swoje stanowisko i nie poniesie żadnych konsekwencji.
Jak podała wiceprezes związku United Auto Workers (UAW) Laura Dickerson: „To nie The Apprentice”. Sabula będzie chroniony przez wszystkie zapisy umowy zbiorowej, które zabezpieczają jego prawa jako członka związku. Dickerson podkreśliła również, że związek w pełni popiera prawo pracownika do wolności słowa.
Sabula nie wycofał się ze swoich słów ani nie wyraził żalu. „Jeżeli chodzi o publiczne wskazanie tego, co jest złe — absolutnie żadnych wyrzutów sumienia… Czasami los daje ci okazję i trzeba być gotowym, by ją wykorzystać. Dziś tak zrobiłem” — mówił wcześniej.
W międzyczasie Sabula zebrał przez GoFundMe 480 735 dolarów, gdy jego stanowisko było zagrożone. Teraz nie tylko zachowa swoje stanowisko, ale również otrzyma zgromadzone środki. Jak pokazuje ta historia, odwaga bywa nagradzana, nawet w obliczu politycznej presji na najwyższym szczeblu.


Komentarze