Pocałunki w policzek między Bari Weiss i Donaldem Trumpem po wywiadzie dla programu „60 Minutes” rozdrażniły ekipę CBS
- Newsroom Darius
- 17 sty
- 3 minut(y) czytania

Podczas listopadowego powrotu Donalda Trumpa do programu „60 Minutes” – kultowego formatu informacyjnego, który zaledwie rok wcześniej oskarżał o ingerencję w wybory – prezydent nie szczędził pochwał nowemu kierownictwu CBS News. Na antenie mówił z entuzjazmem o „wspaniałej nowej liderce”, która właśnie objęła stery redakcji.
„Nie znam jej osobiście, ale słyszę, że to wspaniała osoba” – mówił Trump o Bari Weiss, założycielce określanego jako „anty-woke” serwisu The Free Press i świeżo mianowanej redaktor naczelnej CBS News. Chwilę później korespondentka Norah O’Donnell zakończyła rozmowę i podziękowała prezydentowi za poświęcony czas. To właśnie wtedy – jak twierdzą cztery osoby zaznajomione z kulisami nagrania – atmosfera na planie stała się wyjątkowo serdeczna.
Po formalnym zakończeniu wywiadu Trump i O’Donnell wymienili jeszcze kilka uprzejmości. Prezydent ponownie podkreślał, jak bardzo cieszy się ze zmian w kierownictwie CBS News i jak „świetnie” Weiss wpłynie na stację. W trakcie rozmowy chwalił również Davida Ellisona, szefa Paramount, który niedawno przejął spółkę-matkę CBS News i jest synem bliskiego znajomego Trumpa, Larry’ego Ellisona.
Jak podają źródła cytowane przez „The Independent”, Weiss była obecna na planie wywiadu i podeszła do prezydenta, by się przedstawić. „Był zachwycony, widząc ją, a ona bardzo ucieszona ze spotkania. Oboje pochylili się ku sobie i wymienili pocałunki w policzek” – relacjonuje jedno ze źródeł. Według innego, kilku obecnych na planie dziennikarzy było tą sceną wyraźnie zaskoczonych, a Norah O’Donnell miała „opadniętą szczękę”.
„Wciąż jestem tym zszokowany. To pachnie elitaryzmem” – powiedział jeden z reporterów CBS News. Stacja, Bari Weiss oraz Biały Dom zostali poproszeni o komentarz.
Po tych uprzejmościach Trump zgodził się wrócić na fotel i odpowiedzieć na jeszcze kilka pytań O’Donnell. Dotyczyły one m.in. ułaskawienia kryptomiliardera Changpenga Zhao oraz zarzutów o możliwy konflikt interesów związany z jego relacjami biznesowymi z rodziną Trumpa. „Wolałbym, żebyś nie zadawała tego pytania. Ale pozwoliłem ci je zadać” – odpowiedział prezydent, co odnotowano w opublikowanej później transkrypcji.
Wewnętrznie scena z pocałunkami wywołała spór. Część pracowników CBS krytykowała „brak profesjonalizmu”, inni – w tym jeden z wysoko postawionych menedżerów – twierdzili, że tego typu uprzejmości po wywiadach prezydenckich są czymś „standardowym”. „To nie dotyczyło tylko Bari. Witał się tak z wszystkimi” – przekonywał. Wielu dziennikarzy nie zgadza się z tą oceną. „To absolutnie nie jest normalna praktyka. Akceptowalny jest stanowczy uścisk dłoni. Takie zachowanie sugeruje zbyt bliską relację z prezydentem i podważa obiektywizm” – mówił jeden z reporterów.
Kontrowersje wokół Weiss nie ograniczają się jednak do jednego incydentu. Od miesięcy jej decyzje redakcyjne są bacznie obserwowane i krytykowane jako sprzyjające administracji Trumpa. W ubiegłym miesiącu wywołała wewnętrzny bunt, gdy w ostatniej chwili zablokowała materiał „60 Minutes” o deportacjach wenezuelskich migrantów do brutalnego więzienia CECOT w Salwadorze. Tłumaczyła, że reportaż „nie jest gotowy”, bo brakuje w nim głosu administracji.
Również odświeżona wersja „CBS Evening News”, prowadzona przez wybranego przez Weiss Tony’ego Dokoupila, spotyka się z zarzutami o „MAGA-kodowaną” linię redakcyjną. Krytycy wskazują na łagodne wywiady z urzędnikami Trumpa, mało dociekliwą rozmowę z samym prezydentem czy lekką, niemal rozrywkową formę prowadzenia programu.
Dodatkowe pytania pojawiły się po publikacji anonimowego materiału CBS News, według którego funkcjonariusz ICE, który śmiertelnie postrzelił Renee Good, miał doznać „krwawienia wewnętrznego”. Artykuł – oparty na anonimowych źródłach – szybko podchwyciły media sprzyjające Trumpowi. „The Guardian” donosił później o „ogromnym wewnętrznym zaniepokojeniu” w redakcji co do standardów i źródeł tej publikacji.
Komentatorzy medialni zauważają dysonans: z jednej strony Weiss naciska na szybkie publikowanie materiałów korzystnych dla narracji Białego Domu, z drugiej – blokuje długo przygotowywane reportaże krytyczne wobec administracji, domagając się wyższych standardów. „Wygląda to tak, jakby w CBS News obowiązywały dwa zestawy zasad” – podsumował publicysta Rick Ellis, cytując rozmowy z dziennikarzami stacji.
Całość sprawia, że pytania o niezależność i obiektywizm jednej z najważniejszych amerykańskich redakcji informacyjnych stają się coraz głośniejsze.
źródło Independet



Komentarze