top of page

Po ponad dwuletnim okresie oczekiwania serial „La Belle et Le Boulanger” w końcu trafi na antenę TF1

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 14 sty
  • 1 minut(y) czytania

Po ponad dwuletnim okresie oczekiwania serial „La Belle et Le Boulanger” w końcu trafi na antenę. Francuska stacja TF1 zapowiedziała premierę produkcji na poniedziałek, 2 lutego. W jednej z głównych ról występuje Amir, popularny piosenkarz i artysta o międzynarodowej rozpoznawalności, dla którego jest to jedna z ważniejszych ról aktorskich w karierze.


„La Belle et Le Boulanger” to komedia romantyczna będąca adaptacją izraelskiego serialu „Piekarz i Piękna”, który odniósł sukces na wielu rynkach zagranicznych. Francuska wersja była nagrywana przez ponad dwa lata, a zdjęcia realizowano m.in. w czerwcu 2024 roku. Choć produkcja powstała dla TF1, jej telewizyjna premiera odbyła się wcześniej w Belgii, gdzie serial był emitowany w kwietniu 2025 roku.


Belgijska emisja nie spełniła jednak w pełni oczekiwań nadawcy. Choć pierwszy odcinek wystartował z pozycji lidera oglądalności, już w kolejnym tygodniu serial spadł na drugie miejsce, co zostało odebrane jako wynik poniżej ambicji produkcji i potencjału formatu. Mimo to TF1 liczy, że francuska publiczność przyjmie serial cieplej, zwłaszcza dzięki popularności Amira.


Głównym bohaterem serialu jest Benjamin Mercier, skromny piekarz, którego życie toczy się według prostych, dobrze znanych zasad. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Louise Meyer– światowej sławy modelkę, dziedziczkę ogromnej fortuny. W tej roli występuje Ludmiła von Claer. Relacja bohaterów, pochodzących z dwóch zupełnie różnych światów, staje się osią fabularną serialu i pretekstem do opowieści o miłości, ambicjach oraz barierach społecznych.


Dla TF1 premiera „La Belle et Le Boulanger” to kolejna próba wykorzystania sprawdzonego międzynarodowego formatu, a jednocześnie szansa na przyciągnięcie widzów poszukujących lekkiej, romantycznej rozrywki. Czy francuska wersja historii piekarza i pięknej modelki zdoła podbić rodzimą publiczność – okaże się już w najbliższy poniedziałek.



Komentarze


bottom of page