top of page

Para z Chicago znaleziona martwa w masowym grobie pod Meksykiem. Zatrzymano siedem osób

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 lip
  • 2 minut(y) czytania

Dwaj mężczyźni z Chicago, którzy po przeprowadzce do Meksyku zaginęli w maju, zostali odnalezieni martwi w masowym grobie na obrzeżach stolicy kraju. W związku ze sprawą meksykańskie służby zatrzymały siedem osób podejrzewanych o udział w porwaniu i zabójstwie.


56-letni Zafar Padamsee Mawani, obywatel Stanów Zjednoczonych, oraz jego partner, 56-letni Guillermo Jaffet Hidalgo Ortiz, przeprowadzili się do Miasta Meksyk w październiku ubiegłego roku.


20 maja mężczyźni wyjechali odebrać używane krzesło schodowe przeznaczone dla matki Mawaniego, chorującej na chorobę Alzheimera. Sprzedający poprosili ich o spotkanie w domu kobiety, gdzie urządzenie miało zostać zamontowane. Przed utratą kontaktu para udostępniła znajomemu swoją lokalizację w czasie rzeczywistym.


Według osób zaangażowanych w śledztwo po zaginięciu z kont bankowych obu mężczyzn odnotowano podejrzane wypłaty pieniędzy.


17 czerwca prokuratura odnalazła ciała Mawaniego i Ortiza w masowym grobie na zalesionym terenie w miejscowości La Marquesa, w gminie Ocoyoacac na obrzeżach Miasta Meksyk. W grobie znajdowały się także zwłoki dwóch innych osób, prawdopodobnie małżeństwa w wieku 56 i 38 lat, których tożsamości nie ujawniono. W pobliżu znaleziono również ludzką kończynę.


Rodzina Mawaniego publicznie potwierdziła jego śmierć 24 czerwca.


– Brakuje nam słów, by wyrazić wdzięczność wszystkim, którzy pomagali sprowadzić Zafara do domu – śledczym, władzom obu państw, organizacjom wolontariackim oraz przyjaciołom – przekazała rodzina w oświadczeniu.


Przyjaciółka pary Maggie Reynoso powiedziała amerykańskim mediom, że wiadomość o ich śmierci była wstrząsająca.


– W Meksyku każdego dnia ginie tak wiele osób. Guillermo był człowiekiem, który nie wierzył, że ktoś mógłby zrobić mu krzywdę. Osoba, która mu to zrobiła, nie ma serca – powiedziała.


Policja zatrzymała pięć osób w Miastie Meksyk, w tym byłą funkcjonariuszkę policji, identyfikowaną jako Yesenia V., którą śledczy podejrzewają o kierowanie grupą zajmującą się porwaniami i napadami rabunkowymi. Podczas zatrzymań zabezpieczono broń, amunicję, narkotyki oraz walizkę.


W odrębnych działaniach zatrzymano również dwóch obywateli Wenezueli, których śledczy wiążą z zaginięciem obu mężczyzn.


Prokuratura nie poinformowała dotąd o postawionych zarzutach ani o motywie zbrodni. Ambasada USA w Meksyku potwierdziła, że zna sprawę, jednak odmówiła dalszych komentarzy.


Według oficjalnych danych w Meksyku za zaginione uznaje się obecnie ponad 135 tys. osób. Liczba zaginięć wzrosła w ciągu ostatniej dekady o ponad 200 proc., mimo spadku liczby zabójstw. Prezydent Claudia Sheinbaum zapowiedziała zwiększenie wsparcia dla działań na rzecz poszukiwania osób zaginionych.


źródło Metroweely

Komentarze


bottom of page