top of page

Policja bada nagranie z Bielska-Białej. Kierowca MZK miał znieważać ukraińskie dzieci

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 dni temu
  • 1 minut(y) czytania

Policja prowadzi czynności po ujawnieniu w mediach społecznościowych nagrania, na którym mężczyzna w autobusie miejskim wulgarnie wyzywa i obraża dzieci pochodzące z Ukrainy. Film zarejestrowała telefonem jedna z 12-letnich dziewczynek.


Na nagraniu słychać, jak mężczyzna kieruje pod adresem dzieci obraźliwe i wulgarne słowa oraz grozi im, mówiąc m.in., że „wie, gdzie mieszkają”. W pewnym momencie jedna z dziewczynek prosi, aby jej nie dotykał, po czym agresywne zachowanie mężczyzny trwa nadal.


Sprawę skomentował Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej. W wydanym oświadczeniu poinformowano, że ustalono tożsamość mężczyzny. Okazało się, że jest on kierowcą zatrudnionym w spółce, który od dłuższego czasu przebywa na zwolnieniu lekarskim.


MZK przekazał, że zabezpieczył nagrania z monitoringu i współpracuje z policją. Spółka zapowiedziała również wyciągnięcie wobec pracownika konsekwencji służbowych, w tym zastosowanie środków dyscyplinarnych przewidzianych przepisami prawa pracy. Jednocześnie poinformowała, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.


– MZK stanowczo potępia wszelkie przejawy agresji i dyskryminacji. Tego typu zdarzenia nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej i nie będą tolerowane – podkreślono w komunikacie spółki.


Choć do tej pory nie wpłynęło formalne zawiadomienie od pokrzywdzonych, Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej wszczęła czynności z urzędu po zapoznaniu się z nagraniem opublikowanym w internecie.


– Monitorujemy to, co pojawia się w sieci i natknęliśmy się na wspomniane nagranie. Nie ma i nie będzie miejsca na ksenofobię w Bielsku-Białej – przekazał rzecznik bielskiej policji podkom. Sławomir Kocur.


źródło TVN24




Komentarze


bottom of page