top of page

Osoby aseksualne doświadczają dyskryminacji i przemocy. Nowy raport ujawnia skalę problemu

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
3 dni temu
3 minut(y) czytania

Osoby aseksualne w wielu krajach mierzą się z dyskryminacją, przemocą seksualną, nękaniem oraz barierami w dostępie do odpowiedniej opieki zdrowotnej. Zwraca na to uwagę nowy raport międzynarodowej organizacji praw człowieka Outright International, która apeluje o lepszą ochronę prawną i większe uwzględnienie osób aseksualnych w działaniach ruchu LGBTIQ+.


Dokument wskazuje na kilka głównych problemów: próby zmiany orientacji seksualnej osób aseksualnych, błędne traktowanie aseksualności jako zaburzenia oraz luki w przepisach antydyskryminacyjnych. Autorzy podkreślają, że brak społecznej świadomości i utrwalone stereotypy przyczyniają się do niewidoczności tej grupy w polityce i systemach ochrony praw człowieka.


Jednym z najpoważniejszych zagadnień opisanych w raporcie są praktyki konwersyjne, których celem jest zmiana orientacji seksualnej. W badaniu przeprowadzonym w 2022 roku, obejmującym niemal 9 tys. osób aseksualnych, ponad 10 proc. uczestników zadeklarowało, że proponowano im lub zalecano takie działania albo że sami ich doświadczyli.


W przypadku osób aseksualnych próby te mogą polegać na wywieraniu presji, by zaczęły odczuwać pociąg seksualny. Jak wskazują autorzy raportu, w niektórych przypadkach dochodziło również do przemocy seksualnej lub przemocy w związkach, przedstawianej jako sposób na „skorygowanie” orientacji.


Dokument przywołuje także badania z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Hiszpanii, Wietnamu i Australii, które opisują doświadczenia osób aseksualnych związane z takimi praktykami.


Raport definiuje aseksualność jako określenie osób, które odczuwają niewielki lub żaden pociąg seksualny do innych, niezależnie od ich płci. Nie jest to jednak jednolite doświadczenie — część osób postrzega aseksualność jako spektrum obejmujące różne poziomy i formy pociągu seksualnego.


Autorzy zwracają uwagę, że aseksualność bywa błędnie uznawana za chorobę psychiczną lub dysfunkcję seksualną. Takie podejście może prowadzić do niepotrzebnego leczenia, niewłaściwych diagnoz i utrudniać dostęp do opieki odpowiadającej rzeczywistym potrzebom pacjentów.


Przykładem jest hipoaktywne zaburzenie pożądania seksualnego (HSDD), związane z brakiem lub znacznym obniżeniem pożądania seksualnego, któremu towarzyszy klinicznie istotne cierpienie. Jak podkreśla Outright International, sam niski poziom lub brak pociągu seksualnego nie oznacza jednak, że dana osoba cierpi z powodu zaburzenia.


Kanadyjskie badanie z 2015 roku, w którym uczestniczyły 423 osoby, wykazało istotne różnice między osobami identyfikującymi się jako aseksualne a osobami spełniającymi kryteria diagnostyczne HSDD. Naukowcy uznali aseksualność za odrębną kategorię, której nie należy utożsamiać z zaburzeniem pożądania seksualnego.


Kolejnym problemem są przepisy, które nie zawsze wprost uwzględniają osoby aseksualne. Według raportu regulacje chroniące przed dyskryminacją ze względu na orientację seksualną często nie wymieniają tej grupy, co może utrudniać rozpoznawanie i przeciwdziałanie konkretnym formom nierównego traktowania.


Jednocześnie przepisy wymierzone w społeczność LGBTIQ+ mogą negatywnie wpływać również na osoby aseksualne, nawet jeśli nie zostały one w nich wyraźnie wskazane.


Organizacja podkreśla, że przekonania, jakoby aseksualność nie była prawdziwą orientacją seksualną lub osoby aseksualne nie doświadczały dyskryminacji, przyczyniają się do pomijania ich potrzeb w krajowych przepisach i politykach publicznych.


Badanie przygotowano we współpracy z brytyjską aktywistką na rzecz osób aseksualnych Yasmin Benoit oraz organizacjami i grupami rzeczniczymi z dziesięciu krajów: Australii, Bangladeszu, Botswany, Węgier, Indii, Indonezji, Włoch, Kenii, Meksyku i Wietnamu.


Międzynarodowy charakter projektu miał pomóc wyjść poza perspektywę Europy Zachodniej i Ameryki Północnej oraz uwzględnić doświadczenia osób aseksualnych z różnych regionów świata.


„Ciągle jestem pytana, w jaki sposób osoby aseksualne są dyskryminowane. Teraz mamy raport, który pokazuje, jak powszechny jest ten problem” — powiedziała Benoit.


Aktywistka zaapelowała również do organizacji LGBTIQ+ o wyraźniejsze uwzględnianie osób aseksualnych w swoich działaniach. Jej zdaniem międzynarodowa społeczność praw człowieka powinna lepiej rozpoznawać specyficzne potrzeby tej grupy.


Outright International wzywa rządy do wprowadzenia przepisów i polityk, które wyraźnie chroniłyby osoby aseksualne przed dyskryminacją i przemocą. Organizacja podkreśla jednocześnie, że ogólne zasady ochrony praw człowieka oraz zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną powinny obejmować również tę grupę.


„Państwa muszą reagować na te naruszenia praw człowieka, wprowadzając polityki i przepisy, które wyraźnie uwzględniają osoby aseksualne” — powiedziała Venus Aves, współpracowniczka naukowa i koordynatorka programowa Outright International.


Autorzy raportu liczą, że dokument zwiększy świadomość decydentów, organizacji praw człowieka i liderów ruchu queer oraz przyczyni się do skuteczniejszej ochrony osób aseksualnych na całym świecie.


Komentarze


bottom of page