Nowy Jork przeżywa boom produkcyjny. Wydatki na filmy i seriale rosną szybciej niż w Kalifornii
Nowy Jork umacnia swoją pozycję jednego z najważniejszych ośrodków produkcji filmowej i telewizyjnej w Stanach Zjednoczonych. W trzecim kwartale 2026 roku wydatki na produkcję w stanie wzrosły o 87 proc., do 1,61 mld dolarów. Branża korzysta z rozszerzonych ulg podatkowych, sprawniejszych procedur administracyjnych i rosnącego zapotrzebowania na powierzchnie studyjne.
Według danych platformy analitycznej ProdPro Nowy Jork odnotował w trzecim kwartale największy wzrost wydatków produkcyjnych spośród wszystkich amerykańskich stanów. W drugim kwartale wzrost wyniósł 54 proc. Pod względem łącznych nakładów Nowy Jork zajmuje drugie miejsce w kraju, za Kalifornią, gdzie wydatki zwiększyły się o 17 proc., do 1,76 mld dolarów.
Rafael Espinal, nowojorski komisarz ds. filmu, mianowany w lutym przez burmistrza Zohrana Mamdaniego, uważa, że miasto może w przyszłości wyprzedzić Kalifornię. Jak przyznał w rozmowie z portalem Deadline, różnica między oboma stanami jest obecnie niewielka.
Ożywienie szczególnie wyraźnie widać w nowojorskich studiach filmowych. Kompleks Steiner Studios w Brooklyn Navy Yard, obejmujący około 30 hal zdjęciowych, jest obecnie całkowicie zajęty, a rezerwacje sięgają lata 2027 roku. Na terenie obiektu przebywa każdego dnia od 1500 do 2000 osób.
Doug Steiner, przewodniczący rady nadzorczej studia, powiedział Deadline, że produkcje wróciły niemal jednocześnie, tworząc falę zamówień. Po dwóch lub trzech latach słabszej koniunktury branża ponownie zmaga się z ograniczoną dostępnością infrastruktury.
Podobna sytuacja panuje w Wildflower Studios w dzielnicy Astoria w Queens, otwartym jesienią 2024 roku. Studio zaczęło zapełniać się wiosną 2026 roku, a obecnie produkcje oczekują na wolne terminy. W szczytowym momencie na jego terenie przebywało około 725 osób.
Wśród realizowanych tam projektów znalazły się serial „Rozdzielenie” („Severance”), film Mike’a Flanagana „The Exorcist: Martyrs” ze Scarlett Johansson oraz „Focker-in-Law”, kolejna część komediowej serii „Poznaj mojego tatę”, z Robertem De Niro. Ten ostatni tytuł pomógł wypromować możliwości techniczne nietypowego, siedmiokondygnacyjnego kompleksu.
Jednym z głównych czynników stojących za poprawą koniunktury jest rozszerzony pakiet zachęt podatkowych przyjęty przez gubernator Kathy Hochul w budżecie stanu na rok fiskalny 2026. Program ma obowiązywać do 2036 roku.
Podstawowa ulga wynosi 30 proc., a w wybranych regionach dostępne są dodatkowe korzyści. Roczny limit środków przeznaczonych na program zwiększono z 700 do 800 mln dolarów, zapewniając również nowe finansowanie dla niezależnych produkcji. Program Production Plus pozwala większym projektom uzyskać dodatkowe ulgi sięgające 10 proc.
Zniesiono także limit 500 tys. dolarów na osobę w przypadku części wynagrodzeń kluczowych członków ekip produkcyjnych, choć nadal obowiązują ograniczenia dotyczące kosztów pracy. Zmieniono ponadto zasady rozliczania ulg związanych z postprodukcją, efektami wizualnymi i animacją. Wprowadzono też dodatkową zachętę dla produkcji muzycznej, która może otrzymać kolejne 10 proc. ulgi, jeśli w stanie zatrudnionych zostanie co najmniej pięciu muzyków.
Istotną zmianą jest przyspieszenie wypłat ulg podatkowych. Wcześniej kredyty o wartości co najmniej 5 mln dolarów były rozliczane przez trzy lata, co utrudniało producentom planowanie finansowania. Obecnie mogą oni ubiegać się o pełną kwotę w pierwszym roku.
Znaczenie programu podkreślił Casey Bloys, współprzewodniczący i dyrektor ds. treści w Skydance Direct-to-Consumer, podczas pokazu czwartego sezonu serialu HBO „Pozłacany wiek” („The Gilded Age”). Jak powiedział, zachęty umożliwiły realizację około 100 dni zdjęciowych w stanie Nowy Jork, między innymi w Nowym Jorku, Troy i Schenectady. Przy produkcji zatrudniono również około 200 aktorów i tancerzy związanych z Broadwayem.
Wzrost aktywności w Nowym Jorku wpisuje się w szersze ożywienie amerykańskiego rynku filmowego. Według ProdPro łączne wydatki produkcyjne w USA wzrosły w trzecim kwartale, kontynuując trend rozpoczęty na początku 2026 roku. Wcześniej, przez wszystkie cztery kwartały 2025 roku, notowano spadki rok do roku.
Nowojorski rynek odbudowuje się szybciej niż wiele konkurencyjnych ośrodków. Stan odnotował cztery kolejne kwartały wzrostu wydatków rok do roku, począwszy od czwartego kwartału 2025 roku. Sam Nowy Jork odpowiada za około 80 proc. produkcji realizowanej w całym stanie.
Dane miejskiego Biura Burmistrza ds. Mediów i Rozrywki wskazują, że od stycznia do września 2026 roku liczba wydawanych pozwoleń i realizowanych projektów była średnio o 21 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień przyniosły najwyższe wyniki od 2022 roku, czyli okresu sprzed strajków w branży.
Za Nowym Jorkiem i Kalifornią uplasowała się Georgia, gdzie wydatki wzrosły o 32 proc., do 459 mln dolarów. Spadki odnotowano natomiast w New Jersey, Nowym Meksyku i Illinois.
New Jersey nadal przyciąga producentów korzystnymi ulgami podatkowymi, jednak obecnie może tracić część projektów na rzecz Nowego Jorku z powodu ograniczonej dostępności infrastruktury. Sytuację mają zmienić nowe inwestycje, w tym planowane na 2027 rok otwarcie Lionsgate Studios Newark, budowany kompleks 1888 Studios w Bayonne oraz rozwijane przez Netfliksa centrum produkcyjne na terenie dawnej bazy wojskowej Fort Monmouth.
Przedstawiciele branży podkreślają, że same ulgi podatkowe nie wystarczą, by przyciągać produkcje. Znaczenie mają również szybkość wydawania pozwoleń, współpraca między miejskimi instytucjami oraz możliwość sprawnego rozwiązywania problemów organizacyjnych.
Espinal prowadzi konsultacje z przedstawicielami lokalnego przemysłu filmowego i telewizyjnego, starając się ograniczyć biurokratyczne przeszkody. Adam Gordon z Wildflower Studios ocenił, że komisarz pomaga producentom między innymi w uzyskiwaniu zezwoleń na zdjęcia uliczne i nawiązywaniu kontaktów z odpowiednimi instytucjami.
Połączenie zachęt finansowych, sprawniejszej administracji i rozbudowanej infrastruktury sprawia, że Nowy Jork ponownie staje się jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do realizacji filmów i seriali. Jeśli obecne tempo wzrostu się utrzyma, stan może wkrótce jeszcze mocniej zagrozić dominacji Kalifornii na amerykańskim rynku produkcyjnym.
źródło Deadline



Komentarze