Kosowo ponawia próbę prawnego uznania związków jednopłciowych
Rząd Kosowa chce wznowić prace nad reformą Kodeksu cywilnego, która ma otworzyć drogę do prawnego uznania związków partnerskich osób tej samej płci. Premier Albin Kurti zapowiedział, że w tym tygodniu grupa robocza Ministerstwa Sprawiedliwości ponownie zajmie się projektem. Plany rządu spotykają się ze sprzeciwem konserwatywnych parlamentarzystów.
Kurti przedstawił zapowiedź podczas debaty parlamentarnej poświęconej kontrowersyjnym propozycjom zmian w polityce społecznej. Podkreślił, że reforma Kodeksu cywilnego obejmuje wiele obszarów prawa prywatnego, w tym prawo własności, rodzinne i spadkowe. Jego zdaniem skupianie debaty wyłącznie na przepisach dotyczących związków jednopłciowych pomija szersze znaczenie projektu.
Przeciwko planowanym zmianom wystąpił Eman Rrahmani z Demokratycznej Partii Kosowa (PDK). Polityk argumentuje, że proponowane regulacje zagrażają tradycyjnemu modelowi rodziny. Zapowiedział również, że nie poprze kwestionowanych przepisów.
Próba reformy Kodeksu cywilnego zakończyła się niepowodzeniem w 2022 r., gdy projekt nie uzyskał wystarczającego poparcia parlamentarnego z powodu sporu o związki osób tej samej płci. Ponowne podjęcie prac ma umożliwić wznowienie procesu legislacyjnego, który utknął w martwym punkcie.
Przyjęcie nowego Kodeksu cywilnego nie oznaczałoby automatycznej legalizacji małżeństw jednopłciowych. Reforma ma stworzyć podstawę prawną do przyjęcia odrębnej ustawy regulującej związki partnerskie osób tej samej płci. Szczegółowy zakres praw i obowiązków wynikających z takich związków wymagałby dalszych prac legislacyjnych.
Kontrowersje budzi również projekt ustawy o zdrowiu reprodukcyjnym i wspomaganym rozrodzie. Rząd chce umożliwić dostęp do procedur sztucznego zapłodnienia niezależnie od stanu cywilnego, co objęłoby także samotne kobiety i kobiety pozostające w związkach jednopłciowych. Próba uchwalenia tej ustawy w drugim czytaniu nie powiodła się w 2024 r.
Rrahmani sprzeciwia się rozwiązaniom umożliwiającym kobietom macierzyństwo bez udziału mężczyzny. Kurti argumentuje natomiast, że państwo powinno podchodzić do pragnienia rodzicielstwa ze zrozumieniem i szacunkiem.
Według zapowiedzi rządu kontrowersyjne projekty mają ponownie trafić pod obrady między połową listopada a końcem grudnia. Nie wiadomo jednak, czy tym razem uda się zgromadzić większość parlamentarną niezbędną do ich przyjęcia.



Komentarze