Koniec epoki. „The Late Show” znika z anteny po trzech dekadach
- Newsroom Darius
- 13 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Po 30 latach obecności w amerykańskiej telewizji program The Late Show znika z anteny stacji CBS. Ostatni odcinek poprowadził Stephen Colbert, zamykając rozdział, który dla wielu widzów był czymś więcej niż tylko nocnym talk-show.
Najpierw prowadzony przez David Letterman, a później przez Colberta, program przez dekady pozostawał jednym z symboli amerykańskiej popkultury. Był miejscem występów komików, polityków, pisarzy i gwiazd show-biznesu, a dla widzów — codziennym rytuałem i komentarzem do wydarzeń dnia.
Monologi prowadzących pomagały „oswoić” wiadomości ze świata, wywiady regularnie trafiały na nagłówki mediów, a humorystyczne segmenty dawały widzom chwilę oddechu od politycznej i społecznej rzeczywistości.
CBS tłumaczy decyzję o zakończeniu programu trudną sytuacją finansową tradycyjnej telewizji i wysokimi kosztami produkcji formatu late-night. Wielu komentatorów uważa jednak, że zakończenie programu może mieć również polityczne podłoże.
Colbert przez lata był jednym z najostrzejszych krytyków Donald Trump w amerykańskiej telewizji. Po ogłoszeniu decyzji o zakończeniu programu część widzów i komentatorów zaczęła spekulować, że presja polityczna mogła odegrać rolę w decyzji CBS. Sam Trump publicznie cieszył się z zakończenia programu, publikując wpisy krytykujące Colberta.
Jednocześnie wielu fanów podkreśla, że „The Late Show” było czymś znacznie większym niż polityczna satyra. Program kojarzył się z charakterystycznymi segmentami Lettermana, absurdalnym humorem i atmosferą wspólnoty tworzoną przez widzów i prowadzących.
Dla Colberta szczególnie ważna była emocjonalna więź z publicznością. Prowadzący wielokrotnie mówił, że chciał tworzyć program „o miłości” i byciu „przyjacielem zwykłych ludzi”. Po wyborach prezydenckich w 2016 roku jego show zmieniło jednak charakter, stając się dla liberalnej części widowni miejscem wyrażania frustracji i niepokoju wobec politycznych zmian w kraju.
To właśnie wtedy oglądalność programu zaczęła wyraźnie rosnąć, a Colbert wyprzedził konkurencyjny The Tonight Show Starring Jimmy Fallon w rankingach oglądalności.
W ostatnich latach krytycy konserwatywni zarzucali amerykańskim programom late-night jednostronność polityczną i regularne ataki na Trumpa oraz jego wyborców. Z tego powodu wiadomość o zakończeniu „The Late Show” została przyjęta skrajnie różnie — od rozczarowania po otwartą satysfakcję.
Niepewna pozostaje także przyszłość nowojorskiego Ed Sullivan Theater, historycznej siedziby programu na Broadwayu. Budynek przez lata był jedną z ikon telewizji late-night i popularną atrakcją turystyczną Manhattanu.
W pożegnalnych wywiadach Colbert podkreślał, że najważniejsze było dla niego to, aby widzowie kończyli dzień z poczuciem ulgi i uśmiechem. „Jesteśmy ostatnią rzeczą, którą ludzie oglądają przed snem. Mam nadzieję, że sprawialiśmy, iż ich dzień stawał się choć trochę lepszy” — powiedział prowadzący.
Zakończenie „The Late Show” wielu widzów odbiera nie tylko jako koniec jednego programu, lecz także symboliczny zmierzch całej epoki klasycznej telewizji late-night — wspólnego doświadczenia, które przez dekady łączyło miliony Amerykanów każdego wieczoru.
źródło CNN



Komentarze