top of page

Karl Bautista – sportowiec, który przełamuje bariery i inspiruje społeczność LGBTQ+

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 mar
  • 3 minut(y) czytania

Dla wielu sportowców pierwszy start w nowych zawodach jest jedynie testem formy. Dla Karl Bautista był początkiem prawdziwej pasji. Filipiński zawodnik szybko złapał „bakcyla” startów w HYROX, a jego debiut w Bangkoku w maju ubiegłego roku zakończył się imponującym wynikiem poniżej godziny i trzydziestu minut.


Choć rezultat był znakomity, dla Bautisty sport to coś więcej niż tylko walka z czasem. Podczas zawodów w Singapurze pod koniec 2025 roku wystartował z tęczowym makijażem Pride na twarzy, pokazując dumę ze swojej tożsamości i chęć reprezentowania społeczności LGBTQ+ w sporcie.


„HYROX jest w Azji stosunkowo nowy i zakochałem się w nim niemal natychmiast” – mówi Bautista w rozmowie z Manili, gdzie mieszka. Już w marcu planuje kolejny start w Bangkoku. Jak podkreśla, ważne jest dla niego to, że dzięki mediom społecznościowym widzi, iż sport staje się coraz bardziej otwarty i inkluzywny.


Ogromną inspiracją jest dla niego brytyjski zawodnik Jake Williamson, który otwarcie mówi o swojej orientacji i rywalizuje na elitarnym poziomie.


„Wciąż trudno wyobrazić sobie siebie na podium czy wśród najlepszych w takim sporcie. Dlatego widok kogoś takiego jak Jake, startującego w elicie, sprawia, że inni geje zaczynają wierzyć, że to też jest możliwe” – podkreśla Bautista.


Sportowiec wielu talentów


Bautista to jednak nie tylko zawodnik HYROX. W ostatnich latach zdobył rozpoznawalność jako mistrz swojej kategorii wiekowej w Spartan Race, czyli wymagających biegach z przeszkodami. Sport ten opisuje jako ogromny plac zabaw na świeżym powietrzu, pełen konstrukcji do wspinaczki, czołgania i skakania.


Jego aktywność sportowa nie kończy się na biegach przeszkodowych. Uprawia również parkour, gra w ultimate frisbee, a poza sportem jest utalentowanym architektem i stolarzem. Sam żartobliwie określa się jako „człowiek od wszystkiego”.


„Kiedy zaczynam się nudzić jednym sportem, przerzucam się na inny. A gdy mam przerwę od sportu, zajmuję się sztuką i architekturą” – mówi ze śmiechem.


Jak przyznaje, motywacją była często chęć udowodnienia swojej wartości.


„Dorastałem na Filipinach jako gej i często czułem, że muszę coś udowodnić. Chcę pokazać, że potrafię coś zrobić – a potem okazuje się, że naprawdę to kocham”.


Wzór dla młodych ludzi


Dziś 35-letni Bautista może pochwalić się wieloma osiągnięciami: tytułem mistrza w Spartan Race w swojej kategorii wiekowej, rolą ambasadora Filipińskiej Federacji Sportów Przeszkodowych, występami w reality show oraz działalnością społeczną.


Prowadzi również projekt charytatywny polegający na przekazywaniu butów do biegania osobom, które nie mogą sobie na nie pozwolić, a także współpracuje z UNICEF, wspierając inicjatywy dla dzieci i młodzieży.


Jego działalność jest szczególnie ważna w kraju takim jak Philippines, który liczy ponad 100 milionów mieszkańców i pozostaje w dużej mierze konserwatywny oraz silnie związany z tradycją katolicką.


Badania wskazują, że młodzież LGBTQ+ w tym kraju wciąż doświadcza przemocy fizycznej i psychicznej znacznie częściej niż ich heteroseksualni rówieśnicy. Właśnie dlatego widoczność takich postaci jak Bautista ma ogromne znaczenie.


Trudna droga do akceptacji


Droga Bautisty do akceptacji samego siebie nie była łatwa. Uczył się w szkole dla chłopców, gdzie – jak wspomina – wielu kolegów domyślało się jego orientacji zanim on sam był gotowy ją zaakceptować.


„Byłem trochę ekspresyjny, a jednocześnie grałem w szkolnej drużynie piłkarskiej. Inni chłopcy dokuczali mi, aż w końcu nauczyciele powiedzieli o wszystkim moim rodzicom. Wtedy zaprzeczyłem i powiedziałem, że nie jestem gejem, choć w środku wiedziałem prawdę”.

Dopiero na studiach zdecydował się na coming out przed przyjaciółmi. Reakcja była pozytywna, podobnie jak wsparcie ze strony rodzeństwa. Rodzice, bardziej tradycyjni i religijni, potrzebowali jednak czasu, aby to zaakceptować.


„Przez kilka miesięcy prawie nie rozmawialiśmy. Ale w końcu wszystko się ułożyło. Dziś mamy bardzo dobre relacje i jestem naprawdę dumny z tego, kim jestem”.


Widoczność w sporcie


W sporcie wyczynowym na Filipinach wciąż niewiele jest otwarcie queerowych sportowców, zwłaszcza wśród mężczyzn. Bautista uważa, że brak widoczności wynika zarówno z braku platformy, jak i z obaw przed reakcją społeczeństwa.


„Queerowi sportowcy nie dostają tu odpowiedniej przestrzeni, a nawet jeśli ją mają, trudno jest im w pełni wyrażać siebie” – tłumaczy.


Dlatego traktuje swoją popularność w mediach społecznościowych – gdzie obserwuje go ponad 200 tysięcy osób – jako szansę na zmianę tego stanu rzeczy.


„Chcę pokazać, że queerowi sportowcy są prawdziwymi sportowcami. Nie jesteśmy tu tylko dla zabawy. Jesteśmy tu, żeby rywalizować i wygrywać”.


Sport i przyszłość


Choć Bautista pojawił się także w pierwszym queerowym reality-show randkowym na Filipinach, przyznaje z uśmiechem, że miłość wciąż jest przed nim.


„Tak, jestem singlem. Randkowanie jest trudne wszędzie, ale teraz chcę skupić się na sporcie”.


Kto wie – może właśnie na trasie kolejnego wyścigu HYROX spotka kogoś wyjątkowego?

„Może tak. Ale musi być ode mnie silniejszy!” – śmieje się Bautista.


Jedno jest pewne: dzięki swojej energii, talentowi i odwadze Karl Bautista inspiruje kolejne pokolenie sportowców w Azji Południowo-Wschodniej, pokazując, że sport może być przestrzenią otwartą dla wszystkich – bez względu na to, kim są i kogo kochają.


źródło OutSports

Komentarze


bottom of page