Jordan Stephens o wsparciu społeczności LGBTQ+: „Jade Thirlwall pokazała mi, co znaczy być sojusznikiem”
Jordan Stephens, muzyk i aktor, opowiedział o swoim wsparciu dla społeczności LGBTQ+ oraz o tym, jak wiele nauczył się od swojej byłej partnerki, Jade Thirlwall. W wywiadzie dla magazynu „Attitude” podkreślił, że to właśnie ona pomogła mu zrozumieć, na czym polega bycie prawdziwym sojusznikiem osób queerowych.
Stephens jest najnowszą gwiazdą okładkową „Attitude”. Podczas gali Virgin Atlantic Attitude Awards 2026, organizowanej we współpracy z M&S i przy wsparciu Polestar, otrzymał nagrodę Ally Award, przyznawaną osobom wspierającym społeczność LGBTQ+.
„Jade pokazała mi, czym jest bycie sojusznikiem” – przyznał Stephens. Dodał, że chce unikać syndromu oszusta i nie podważać własnego prawa do otrzymanego wyróżnienia. Jak zaznaczył, bycie sojusznikiem oznacza dla niego przede wszystkim odwagę w otwartym okazywaniu solidarności ze społecznością, którą szczerze podziwia.
Stephens i Thirlwall byli razem przez sześć lat. Według doniesień ich związek zakończył się w lipcu 2026 roku. Artysta wspominał tę relację z sympatią, podkreślając, że wspólne zrozumienie i miłość do społeczności LGBTQ+ odegrały ważną rolę w ich związku.
„Nie sądzę, żebyśmy byli razem, gdyby nie to. Nasze istnienie byłoby niemal heterofobiczne” – zażartował Stephens, nawiązując do ich wspólnego podejścia do osób LGBTQ+.
Muzyk podkreślił również, jak ważne jest otaczanie się ludźmi, którzy nie tylko czują się swobodnie w queerowym środowisku, ale także autentycznie cenią jego kulturę, energię i społeczność.
Zaangażowanie Stephensa wykracza poza jego życie prywatne. Artysta od lat publicznie wspiera społeczność LGBTQ+, a w swojej karierze podejmował się również ról pozwalających mu lepiej poznać doświadczenia osób queerowych.
W 2018 roku wcielił się w drag queen o imieniu Faith w filmie „Tucked”. Jako heteroseksualny aktor grający queerową postać spotkał się z krytyką, na którą odpowiedział, wyjaśniając znaczenie tej roli.
Wcześniej w rozmowie z „Attitude” podkreślał, że nie traktował występu jako udawania osoby queerowej czy kogoś przebierającego się w ubrania innej płci. Określił go raczej jako bezpieczną przestrzeń, w której mógł urzeczywistnić określoną formę ekspresji.
Stephens regularnie uczestniczy także w marszach i wydarzeniach Pride organizowanych w Wielkiej Brytanii. W tym roku pojawił się również na charytatywnym wydarzeniu Trans Mission Live, wspierającym osoby transpłciowe.
Artysta uważa, że heteroseksualni mężczyźni również mogą wiele zyskać dzięki obecności w takich przestrzeniach i bezpośredniemu poznawaniu doświadczeń osób LGBTQ+.
„Społeczność trans przełamuje bariery i przesuwa granice. Bardzo ważne jest, żeby zadawać pytania, zgłębiać temat i się uczyć” – mówił w rozmowie z magazynem „Attitude”.
Wypowiedzi Stephensa pokazują, że sojusznictwo nie ogranicza się do deklaracji. Obejmuje również gotowość do słuchania, zdobywania wiedzy i publicznego okazywania solidarności. Artysta podkreśla, że jego podejście do tych kwestii ukształtowały zarówno doświadczenia zawodowe, jak i relacja z Jade Thirlwall.



Komentarze