Jim Parsons: „Czuję, że odebrano mi część młodości”
- Newsroom Darius
- 20 godzin temu
- 1 minut(y) czytania
Aktor Jim Parsons przyznał, że przez lata ukrywania swojej orientacji seksualnej ma poczucie, iż stracił część młodości. Gwiazda serialu „Teoria wielkiego podrywu” opowiedziała o swoich doświadczeniach w podcaście „All Out with Jon Dean”.
Parsons, który obecnie występuje na Broadwayu w spektaklu „Titanique”, powiedział, że długo nie pozwalał sobie żyć otwarcie jako gej. Jak podkreślił, przez wiele lat towarzyszyło mu przekonanie, że jego orientacja jest czymś niewłaściwym.
– Czuję, że w pewnym sensie odebrano mi część młodości, ponieważ przez długi czas nie czułem się komfortowo z byciem gejem – powiedział aktor.
Zdaniem Parsonsa doświadczenie starzenia się może wyglądać inaczej u osób LGBTQ+, które przez wiele lat ukrywały swoją tożsamość. Jak zaznaczył, z wiekiem coraz więcej osób pozwala sobie być sobą, jednak dla wielu gejów i lesbijek ten proces rozpoczyna się znacznie później.
Aktor określił siebie jako osobę, która „późno rozkwitła”. Przyznał, że nadal ma poczucie, iż chciałby przeżyć doświadczenia, których wcześniej sobie odmawiał.
Jim Parsons ujawnił swoją orientację najbliższym, gdy miał około 20–21 lat, jednak publicznie potwierdził, że jest gejem dopiero w 2012 roku. Stało się to za sprawą wywiadu dla „The New York Times”, w którym wspomniano o jego wieloletnim związku z Toddem Spiewakiem, obecnie jego mężem.
Parsons podkreślił, że dopiero w ostatnich latach w pełni uświadomił sobie, jak duży wpływ na jego życie miała orientacja seksualna.
– Kocham to, że jestem gejem. Naprawdę. Nie chciałbym być heteroseksualny. Kocham moich gejowskich przyjaciół – powiedział aktor.
Dodał, że wcześniej zależało mu na tym, aby jego orientacja była postrzegana jako nieistotny element jego tożsamości. Dziś patrzy na to inaczej i otwarcie mówi o znaczeniu, jakie miała ona dla jego życia i rozwoju osobistego.


Komentarze