top of page

HBO Max przyspiesza ekspansję w Europie. Szefowie platformy spokojni o przyszłość mimo sprzedaży Warner Bros. Discovery

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 15 sty
  • 3 minut(y) czytania

W momencie gdy HBO Max kończy swoją europejską ekspansję, kierownictwo platformy streamingowej nie wydaje się zaniepokojone kontrowersyjną sprzedażą spółki-matki Warner Bros. Discovery w Stanach Zjednoczonych. Zamiast tego koncentruje się na przekonaniu widzów w ośmiu nowych krajach – w tym w Niemczech i we Włoszech – że jakość treści HBO Max nie ma sobie równych.


– To jeden z najbardziej ekscytujących momentów w ciągu ponad czterech lat, odkąd stopniowo rozwijamy HBO Max – powiedział JB Perrette, prezes i dyrektor ds. globalnego streamingu i gier, w rozmowie z „Variety” podczas premiery platformy w Rzymie. Jak dodał, firma ma „najmocniejszą ramówkę w historii HBO i HBO Max na 2026 rok i dalsze lata, aż do 2027”.


Do możliwego wpływu sprzedaży Warner Bros. Discovery odniósł się również Casey Bloys, prezes i dyrektor generalny HBO i Max Content. – Rzeczywistość jest taka, że jedyne, co można kontrolować, to własna praca. Najlepszym ruchem – niezależnie od tego, kto wygra tę aukcję – jest dalsze tworzenie świetnych seriali – podkreślił.


Perrette zaznaczył, że obecny moment jest idealny na europejski rollout HBO Max, ponieważ firma miała czas, by dokładnie przyjrzeć się ofercie konkurencji. – Zobaczyliśmy, co oferują inni. Przez te cztery lata mogliśmy dopracować naszą propozycję i zrozumieć, że nie chcemy po prostu kopiować ich modelu – powiedział. Jego zdaniem inne platformy stawiają na „coś dla każdego i ogromną ilość treści”, podczas gdy HBO Max oferuje „bardziej precyzyjną, zwartą i jakościową propozycję”.


HBO Max wystartowało w USA w 2020 roku, a następnie rozszerzyło działalność na Amerykę Łacińską, Europę i Azję. W trzecim kwartale 2025 roku Warner Bros. Discovery raportowało 128 milionów subskrybentów na całym świecie. W marcu platforma zadebiutuje w Wielkiej Brytanii i Irlandii, domykając tym samym ekspansję w Europie i szeroko pojętym świecie zachodnim. W Azji – jak przyznał Perrette – wciąż pozostają kluczowe rynki do rozważenia w przyszłości.


Jeśli chodzi o ofertę programową, HBO Max ma czym się pochwalić. W Niemczech, Włoszech, Austrii, Grecji i Izraelu widzowie otrzymają intensywną dawkę głośnych premier. Już 19 stycznia w Europie zadebiutuje prequel „Gry o tron” – „A Knight of the Seven Kingdoms”, niemal równolegle z premierą w USA. Następnie, 13 lutego, pojawi się romantyczny serial hokejowy „Heated Rivalry”, którego premiera zbiegnie się z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi Mediolan–Cortina (6–22 lutego), transmitowanymi na żywo właśnie na HBO Max. Platforma jest w Europie głównym streamingowym centrum igrzysk, a Perrette spodziewa się „świetnych wyników oglądalności”.


To wszystko uzupełniają takie hity jak „The Pitt”, „It: Welcome to Derry”, „House of the Dragon”, „The Last of Us”, „The White Lotus” i „Euphoria”, a także bogata oferta filmowa obejmująca m.in. „Supermana”, „The Batman”, „Diunę” oraz całą serię „Harry Potter”.


We Włoszech HBO Max mocno stawia na produkcje lokalne. Pierwszym włoskim oryginałem platformy będzie serial „Portobello” w reżyserii Marco Bellocchia, który zadebiutuje 20 lutego. Produkcja rekonstruuje jedną z największych pomyłek sądowych w historii kraju i zebrała pozytywne recenzje po premierze na festiwalu w Wenecji. W planach są kolejne tytuły, m.in. „In Utero” – serial osadzony w barcelońskiej klinice leczenia niepłodności, z Sergio Castellitto w roli głównej, produkowany przez Cattleya we współpracy z Paramount Television International Studios.


– Nasze inwestycje we Włoszech będą silne i rosnące, ale zawsze skoncentrowane na lokalnym widzu – podkreślił Perrette. Casey Bloys dodał, że celem lokalnych produkcji jest stworzenie „najlepszej możliwej wersji włoskiego czy niemieckiego serialu”. – Jeśli spodoba się także gdzie indziej – świetnie. Ale najpierw musi działać u siebie – podsumował.


źródło Variety

Komentarze


bottom of page