top of page

Gej świętował 65. urodziny z „wybraną rodziną”. „To były najlepsze wakacje naszego życia”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 1 godzinę temu
  • 2 minut(y) czytania

Scott Ammarell, mieszkający obecnie w Columbus w stanie Ohio, uczcił swoje 65. urodziny ośmiodniowym rejsem po tureckim wybrzeżu Morza Egejskiego w towarzystwie dzieci, ich partnerów, krewnych i najbliższych przyjaciół. Jak podkreśla, podróż stała się symbolem siły „wybranej rodziny” i akceptacji, którą od lat otrzymuje od swoich bliskich.


Pomysł na rejs oraz wieczorne przyjęcie w białych strojach z okazji urodzin wyszedł od jego dzieci. Grupa spędziła osiem dni na pokładzie czarterowanego jachtu, żeglując wzdłuż zachodniego wybrzeża Turcji. W ciągu dnia uczestnicy wyprawy pływali i zwiedzali okolicę, a wieczorami cumowali w malowniczych zatokach lub odwiedzali nadmorskie miejscowości, gdzie próbowali lokalnej kuchni. W programie znalazły się również wycieczki do starożytnych miast i kąpieli błotnych.


– Pogoda przez cały tydzień była idealna, choć wyjątkowo ciepła jak na tę porę roku. Dlatego spędzaliśmy mnóstwo czasu w wodzie – wspomina Ammarell.


Największą wartością wyjazdu była jednak obecność osób, które od lat tworzą jego najbliższe otoczenie. W rejsie uczestniczyło troje jego dzieci z partnerami, siostrzenica oraz czworo wieloletnich przyjaciół – zarówno osób heteroseksualnych, jak i LGBTQ+.


– To oni byli moim największym wsparciem przez ostatnie dwie dekady, odkąd zakończyłem małżeństwo i nauczyłem się żyć w zgodzie z tym, kim naprawdę jestem – mówi.


Ammarell wyjaśnia, że decyzja o rozstaniu z żoną zapadła, ponieważ ich związek przestał funkcjonować. To właśnie wtedy zaczął odkrywać swoją tożsamość i zrozumiał, że jest gejem.


Proces coming outu przebiegał stopniowo. Jego dzieci miały wówczas 14, 12 i 9 lat.


– Przyjęły tę wiadomość z dużym spokojem. Oczywiście po drodze zdarzyło się kilka trudniejszych momentów, ale dziś wszystkie w pełni mnie akceptują – podkreśla.


Wieczór urodzinowy upłynął pod znakiem wspólnej zabawy i tańców. Ammarell z uśmiechem przyznaje, że jedynymi parami na pokładzie były jego dzieci i ich partnerzy, którzy chętnie korzystali z romantycznej atmosfery rejsu.


Dziś wspomina podróż jako jedno z najważniejszych wydarzeń w swoim życiu.


– Nadal się uśmiecham za każdym razem, gdy oglądam zdjęcia lub wracam do tych wspomnień. Ta podróż jeszcze bardziej zbliżyła nas do siebie i pokazała, jak wielką wartość ma wybrana rodzina – mówi.


65-latek przyznaje, że obecnie nie jest w związku, ale nie zamyka się na możliwość ponownego zakochania.


– Jestem niewiarygodnie szczęśliwy, że mam w swoim życiu tych ludzi. Chciałbym, aby każdy w naszej różnorodnej społeczności mógł doświadczyć takiej miłości i wsparcia, jakie daje rodzina – niezależnie od tego, czy jest biologiczna, czy wybrana – podsumowuje.


źródło LGBTQ Nation

Komentarze


bottom of page