FCC bierze na celownik „The View” i late-night shows. Koniec wieloletnich wyjątków dla polityków w programach rozrywkowych?
- Newsroom Darius
- 22 sty
- 3 minut(y) czytania
Amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) oraz jej przewodniczący, znany z ostrych wypowiedzi Brendan Carr, rozpoczynają ofensywę przeciwko dziennym i nocnym talk-show, takim jak ABC „The View”, NBC „The Tonight Show”, Jimmy Kimmel Live! czy The Late Show.
W środę FCC ogłosiła, że „doprecyzowuje” swoje wytyczne dotyczące zasady równego czasu antenowego (equal time rule). W praktyce może to oznaczać koniec wieloletniego wyjątku, który pozwalał programom rozrywkowym zapraszać polityków bez konieczności zapewniania identycznego czasu antenowego ich rywalom.
Koniec wyjątku z 1996 roku
Od 1996 roku – gdy FCC uznała „The Tonight Show” Jaya Leno za program kwalifikujący się jako bona fide news interview – talk-show były zwolnione z obowiązku równego czasu antenowego. Teraz FCC sygnalizuje, że to podejście było błędnie interpretowane.
„FCC nie otrzymała żadnych dowodów, że część wywiadowa jakiegokolwiek obecnie emitowanego nocnego lub dziennego talk-show kwalifikuje się do wyjątku bona fide news” – czytamy w nowym stanowisku agencji.„Program motywowany celami partyjnymi nie ma prawa do takiego wyjątku zgodnie z długoletnim precedensem FCC.”
Według tej interpretacji „The View” może zostać uznany za program o charakterze partyjnym, choć producenci nadal mogą wystąpić do FCC o indywidualne zwolnienie.
Na czym polega zasada „equal time”?
Zgodnie z prawem federalnym, jeśli stacja udostępnia bezpłatny czas antenowy kandydatowi, musi umożliwić jego rywalom ubieganie się o porównywalny czas i ekspozycję. Nadawca nie musi robić tego automatycznie – inni kandydaci muszą złożyć formalny wniosek.
Wywiady informacyjne były dotąd wyjątkiem. FCC pod rządami Carra argumentuje jednak, że talk-show są zbyt stronnicze, by nadal korzystać z tej ochrony. Kluczowe kryteria to:
wartość informacyjna,
intencja programu,
czy program służy celom partyjnym.
Ostra krytyka ze strony Demokratów
Anna Gomez, jedyna demokratka w składzie FCC, ostro skrytykowała decyzję:
„To eskalacja trwającej kampanii tej FCC, mającej na celu cenzurowanie i kontrolę wypowiedzi. Nadawcy nie powinni czuć presji, by łagodzić lub unikać krytycznych treści w obawie przed regulacyjnym odwetem.”
Podkreśliła też, że stacje telewizyjne mają konstytucyjne prawo do emitowania treści krytycznych wobec władzy.
Media już boją się konsekwencji
Stacje traktują zasadę równego czasu bardzo poważnie. W 2024 roku, gdy Kamala Harris pojawiła się w skeczu „Saturday Night Live”, NBC natychmiast udostępniła Donaldowi Trumpowi czas antenowy w reklamach emitowanych podczas wyścigu NASCAR i „Sunday Night Football”. Dokumenty FCC sugerują, że czas otrzymał również Robert F. Kennedy Jr.
Polityczna motywacja?
Brendan Carr nie ukrywa swojej niechęci do late-night shows, które konserwatyści – w tym Trump – postrzegają jako liberalne. Carr krytykował publicznie Jimmy’ego Kimmela, a we wrześniu ubiegłego roku sugerował, że „The View” narusza przepisy FCC. Warto zaznaczyć, że telewizje kablowe (CNN, MSNBC, Fox News) nie podlegają regulacjom FCC.
Stawka rośnie przed wyborami
Zbliżające się wybory środka kadencji sprawiają, że nowe wytyczne mogą znacząco wpłynąć na decyzje bookingowe programów rozrywkowych. Zaproszenie jednego kandydata może oznaczać:
konieczność zaproszenia rywala do tego samego programulub
udostępnienie mu bezpłatnego czasu reklamowego w innym paśmie.
„Koniec darmowej promocji Demokratów”?
Daniel Suhr, prezes konserwatywnej organizacji Center for American Rights, nie kryje zadowolenia:
„To ostrzeżenie dla Hollywood i szefów sieci: nie mogą już promować Demokratów darmowym czasem antenowym, jednocześnie ignorując Republikanów.”
Suhr jest jednym z architektów strategii Carra. W liście do FCC pisał, że late-night shows są ‘nieustannie lewicowe’, a występy Demokratów w tych programach stanowią „kluczowy element osi Waszyngton–Hollywood”.
źródło The Hollywood Reporter





Komentarze