Donald Trump grozi użyciem armii w Minnesocie. W tle spór o działania agentów imigracyjnych
- Newsroom Darius
- 15 sty
- 2 minut(y) czytania
Prezydent Donald Trump ostrzegł, że może sięgnąć po liczącą ponad dwa stulecia ustawę, aby wysłać wojsko do Minnesoty. Groźba padła w kontekście narastającego konfliktu między władzami stanowymi a federalnymi dotyczącego metod stosowanych przez agentów imigracyjnych.
W czwartek Trump opublikował wpis na platformie Truth Social, w którym stwierdził, że jeśli – jak to ujął – „skorumpowani politycy Minnesoty” nie zaczną przestrzegać prawa i nie powstrzymają „profesjonalnych agitatorów oraz powstańców” atakujących funkcjonariuszy ICE (Immigration and Customs Enforcement), wówczas zastosuje Insurrection Act.
– „Jeśli nie posłuchają prawa, wprowadzę w życie USTAWĘ O POWSTANIU, z której korzystało już wielu prezydentów przede mną, i szybko położę kres temu, co dzieje się w tym niegdyś wspaniałym stanie” – napisał Trump. – „Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie” – dodał, popełniając przy tym literówkę.
Czym jest Insurrection Act? Ustawa o powstaniu została uchwalona po raz pierwszy w 1792 roku i zmodyfikowana w 1871 r. Daje ona prezydentowi prawo do użycia wojska na terytorium Stanów Zjednoczonych w wyjątkowych sytuacjach, takich jak powstania, zamieszki czy niemożność egzekwowania prawa przez władze lokalne. Działa ona w powiązaniu z Posse Comitatus Act z 1878 r., który co do zasady zakazuje wykorzystywania wojska do działań policyjnych wewnątrz kraju.
Trump już wcześniej groził zastosowaniem tej ustawy – m.in. jesienią ubiegłego roku w odpowiedzi na protesty przeciwko ICE w Portland. Ostatni raz Insurrection Act została faktycznie użyta w 1992 roku, gdy gubernator Kalifornii poprosił prezydenta George’a H.W. Busha o wsparcie w trakcie zamieszek w Los Angeles.
Rosnące napięcie w Minneapolis Tymczasem według analityków eskalacja działań federalnych służb może prowadzić do kolejnych niebezpiecznych incydentów. Komentując niedawną strzelaninę w Minneapolis, analityk CNN ds. egzekwowania prawa Jonathan Wackrow podkreślił, że jeśli funkcjonariusz federalny obawia się o swoje życie lub życie innych, użycie broni palnej może być uznane za uzasadnione.
– „Większa liczba funkcjonariuszy oznacza więcej interwencji i kontaktów z obywatelami” – powiedział Wackrow. – „To, co obserwujemy, to intensyfikacja działań, a nie deeskalacja – na wszystkich poziomach”.
Zdaniem eksperta, gdy starcia między protestującymi a służbami federalnymi osiągają poziom obserwowany ostatnio w Minneapolis, sytuacja przestaje mieć charakter pokojowego protestu i przechodzi w fazę, na którą organy ścigania muszą reagować w imię utrzymania porządku publicznego.
źródło CNN


Komentarze