Czy katolik może popierać cywilne małżeństwa osób tej samej płci?
- Newsroom Darius
- 2 godziny temu
- 2 minut(y) czytania
Jako katoliczka nie proponuję zmiany nauczania Kościoła o sakramentalnym małżeństwie. Kościół naucza, że małżeństwo sakramentalne jest związkiem kobiety i mężczyzny, otwartym na dobro małżonków oraz przekazywanie życia.
Stawiam jednak inne pytanie: czy osoba wierząca, pozostając wierna tej nauce, może uznać, że państwo nie powinno zakazywać cywilnych małżeństw osób tej samej płci?
Uważam, że taka refleksja jest możliwa w oparciu o ważne elementy samej tradycji katolickiej.
Pierwszym z nich jest wolność człowieka. Ewangelia pokazuje Boga, który zaprasza, ale nie przymusza. Jezus głosi prawdę, lecz pozostawia człowiekowi możliwość wyboru. Nie zatrzymuje bogatego młodzieńca, który odchodzi, ani uczniów, którzy Go opuszczają.
Jeśli Bóg szanuje wolność ludzkiego sumienia, pojawia się pytanie: czy państwo powinno narzucać wszystkim obywatelom normy wynikające wyłącznie z jednej wizji religijnej?
Drugim elementem jest nauczanie Soboru Watykańskiego II o wolności religijnej. Deklaracja Dignitatis humanae przypomina, że człowiek nie może być zmuszany do działania wbrew sumieniu. Państwo nie jest powołane do zastępowania sumienia ani do pełnienia roli strażnika jednej doktryny religijnej.
Trzecim argumentem jest myśl św. Tomasza z Akwinu. Według niego prawo państwowe nie powinno zakazywać wszystkich zachowań ocenianych jako moralnie niewłaściwe. Jego zadaniem jest ochrona dobra wspólnego, sprawiedliwości i pokoju społecznego.
Dlatego samo stwierdzenie, że Kościół ocenia dane zjawisko negatywnie, nie musi jeszcze oznaczać, że państwo powinno je zakazać.
W społeczeństwie pluralistycznym państwo jest wspólnotą obywatelską, a nie wspólnotą wyznaniową. Jego zadaniem jest tworzenie prawa dla wszystkich obywateli – wierzących, niewierzących i osób należących do różnych tradycji światopoglądowych.
Uznanie cywilnego małżeństwa osób tej samej płci nie zmienia nauczania Kościoła o sakramencie małżeństwa. Kościół zachowuje pełną wolność w określaniu, czym jest sakrament i komu go udziela.
Można więc – w moim przekonaniu – pozostać wiernym katolickiej wierze, a jednocześnie uznać, że państwo nie powinno ograniczać praw cywilnych obywateli tylko dlatego, że określona wspólnota religijna ma wobec danej kwestii odmienne stanowisko.
To nie jest rezygnacja z wiary. To próba poważnego potraktowania zarówno Ewangelii, jak i katolickiej refleksji o wolności, sumieniu oraz roli państwa.





Komentarze