top of page

Czy David Zaslav uratował Warner Bros., czy właśnie je pogrzebał?

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania

W Hollywood trwa zażarta debata o spuściźnie David Zaslav – człowieka, który przez ostatnie cztery lata kierował Warner Bros. Discovery. Wraz ze zbliżającym się przejęciem spółki przez Paramount Skydance za około 110 mld dolarów, pytanie o to, czy Zaslav naprawił firmę, czy tylko przygotował ją do sprzedaży, dzieli branżę.


Gigantyczna wypłata i rosnące kontrowersje


Oliwy do ognia dolewa fakt, że Zaslav ma odejść ze stanowiska z pakietem wartym co najmniej 550 mln dolarów, powiększonym o ponad 100 mln dolarów w akcjach. Krytycy wskazują, że to rażąco wysoka kwota w obliczu spodziewanych masowych zwolnień po integracji Warner Bros., HBO i kanałów kablowych z aktywami Paramount.


Dla wielu w branży Zaslav stał się symbolem epoki, w której konsolidacja i fuzje przynoszą ogromne zyski menedżerom, ale jednocześnie prowadzą do cięć kosztów i redukcji zatrudnienia.


Trzy megafuzje w osiem lat


Pracownicy Warner Bros. i HBO przeszli przez serię wstrząsów właścicielskich: sprzedaż Time Warner do AT&T w 2018 roku, połączenie WarnerMedia z Discovery w 2022 roku, a teraz planowane przejęcie przez Paramount Skydance. Każda z tych transakcji była silnie zadłużona, co wywierało presję na wyniki finansowe.


Po finalizacji obecnej umowy nowy podmiot może mieć nawet 79 mld dolarów długu.


Zwolennicy: „postawił firmę na nogi”


Nie wszyscy jednak oceniają Zaslava negatywnie. Wśród jego obrońców jest m.in. David Geffen, który wskazuje na poprawę kondycji finansowej i kreatywnej spółki.


Pod jego kierownictwem:

  • zadłużenie zmniejszono o ok. 24 mld dolarów,

  • platforma streamingowa HBO Max przeszła z miliardowych strat do zysków,

  • studio filmowe odzyskało formę dzięki sukcesom kinowym i nagrodom.


To właśnie ta poprawa sprawiła, że firmą zainteresowali się najwięksi gracze, w tym Netflix i Comcast.


Kulisy sprzedaży


Według źródeł zbliżonych do zarządu, Zaslav nie był entuzjastą sprzedaży i wolał dalej rozwijać firmę jako niezależny podmiot. Kluczową rolę odegrał jednak David Ellison, który agresywnie dążył do przejęcia spółki.


W pewnym momencie pojawiła się nawet konkurencyjna oferta Netflixa, ale ostatecznie wyższa propozycja Paramount przesądziła sprawę. Zarząd, działając zgodnie z obowiązkami wobec akcjonariuszy, musiał wybrać najkorzystniejszą finansowo opcję.


Systemowy problem Hollywood


Historia Warner Bros. wpisuje się w szerszy trend trwający od dekad – nieustanną falę fuzji i przejęć w branży medialnej. Od czasu powstania Time Warner w 1990 roku sektor rozrywki przechodzi kolejne etapy konsolidacji.


Analitycy zauważają, że w ostatnich latach bardziej opłacało się sprzedawać firmy medialne niż je kupować.


Niepewna przyszłość


Choć Paramount deklaruje zachowanie autonomii Warner Bros., w Hollywood panuje sceptycyzm. Przykład przejęcia 20th Century Fox przez Disneya pokazuje, że takie obietnice często nie wytrzymują próby czasu.


Jednocześnie zmiany technologiczne i rosnąca dominacja streamingu podważają tradycyjny model produkcji filmowej i telewizyjnej.


Bilans Zaslava


Ocena dorobku Zaslava pozostaje niejednoznaczna. Z jednej strony ustabilizował finanse i poprawił wyniki operacyjne. Z drugiej – jego kadencja kończy się sprzedażą jednej z najważniejszych firm w historii Hollywood.


Dla jednych jest architektem odbudowy, dla innych – menedżerem, który przygotował firmę do sprzedaży kosztem długoterminowej niezależności.


Jak ujął to jeden z obserwatorów branży: w Hollywood trudno wygrać – bo niezależnie od wyniku, ktoś i tak uzna, że przegrałeś.


źródło Variaty

Komentarze


bottom of page