„Blue Film” w kinach. Elliot Tuttle o kontrowersyjnym dramacie o samotności, seksualności i nadużyciu władzy
Kontrowersyjny queerowy dramat „Blue Film” w reżyserii Elliota Tuttle’a trafił do brytyjskich kin 11 września. Film, który wcześniej został odrzucony przez część festiwali jako zbyt ryzykowny dla mainstreamowej publiczności, rozgrywa się w ciągu jednej nocy i konfrontuje ze sobą dwóch mężczyzn połączonych skomplikowaną przeszłością.
Głównym bohaterem jest Alex, grany przez Kierona Moore’a, pracownik seksualny, który zostaje wynajęty przez starszego mężczyznę, Hanka, w którego wciela się Reed Birney. Wkrótce Alex odkrywa, że jego klient jest jego dawnym nauczycielem. Hank trafił wcześniej do więzienia za próbę molestowania innego ucznia.
Punktem wyjścia dla scenariusza były osobiste zapiski Tuttle’a dotyczące jego dorastania i odkrywania własnej seksualności. Reżyser wspominał o nauczycielach, którzy fascynowali go, gdy miał około 12 lat, i o pytaniu, co mogłoby się wydarzyć, gdyby podobne zauroczenie okazało się wzajemne. Z czasem pomysł rozwinął się jednak w opowieść o samotności, relacjach międzyludzkich i sposobach radzenia sobie z własnymi potrzebami.
Tuttle podkreśla, że podczas pracy nad filmem nie chciał podporządkowywać się oczekiwaniom festiwalowych komisji. Jak mówi, dopiero po kilku kolejnych wersjach montażowych można właściwie ocenić, czym ostatecznie staje się film. Odrzucenia ze strony festiwali były dla niego rozczarowujące, szczególnie gdy docierały do niego informacje dotyczące powodów decyzji selekcjonerów.
Zdaniem reżysera problemem mogło być również to, że „Blue Film” nie jest klasyczną gejowską opowieścią o dorastaniu. Film dotyka znacznie trudniejszego tematu: zainteresowania Hanka bardzo młodymi chłopcami oraz relacji Alexa z własną seksualnością i poczuciem własnej wartości.
Istotnym elementem filmu jest zmieniająca się relacja sił między bohaterami. Alex i Hank na przemian przejmują kontrolę nad sytuacją, a żaden z nich nie pozostaje długo w pozycji dominującej. Tuttle określa tę dynamikę jako rodzaj „ping-pongowego meczu”. Obaj bohaterowie są w różnych momentach podatni na zranienie, a napięcie wynika również z rozdźwięku między tym, kim naprawdę są, a tym, za kogo próbują uchodzić.
Reżyser nie chciał przedstawiać Hanka za pomocą prostych kategorii dobra i zła. Przyznaje, że podczas pracy nad postacią określenia takie jak „odkupiony”, „zły”, „czarny charakter” czy „godny współczucia” przestały być użyteczne. Zamiast tego wraz z Birneyem próbował zbudować możliwie pełny portret człowieka – jego przeszłość, doświadczenia z dzieciństwa, zachowanie i życie po aresztowaniu.
Szczególne znaczenie dla filmu miała chemia między Birneyem i Moore’em. Aktorzy po raz pierwszy spotkali się podczas czytania scenariusza przez Zoom. Mimo że mieszkali po przeciwnych stronach Atlantyku, szybko nawiązali bliską relację, która – zdaniem Tuttle’a – była kluczowa dla powodzenia całego przedsięwzięcia.
Film zawiera również sceny wykorzystujące archiwalne nagrania przedstawiające chłopca. Reżyser określa je jako wizualne przypomnienie o tym, co przez większość filmu pozostaje poza bezpośrednim obrazem. Mają one również symbolizować utratę niewinności. Tuttle zdecydował się pozostawić te fragmenty w filmie, ponieważ podczas montażu wydały mu się emocjonalnie istotne i pozwalały poszerzyć świat przedstawiony.
W finale „Blue Film” akcja przenosi się do sypialni, gdzie dominuje intensywna czerwień. Kolor można odczytywać w kontekście „Opowieści podręcznej” Margaret Atwood, do której obaj bohaterowie odnoszą się w różnych momentach filmu. Tuttle potwierdza znaczenie powieści dla własnej wrażliwości, ale pozostawia interpretację finałowej sceny widzom.
„Blue Film” nie jest więc wyłącznie historią spotkania pracownika seksualnego z jego byłym nauczycielem. Tuttle wykorzystuje kontrowersyjny punkt wyjścia do opowieści o samotności, pożądaniu, władzy, pamięci i potrzebie bliskości – jednocześnie celowo pozostawiając część pytań bez jednoznacznych odpowiedzi.
źródło PinkNews



Komentarze