top of page

Biały Dom próbuje przepisać historię ataku na Kapitol z 6 stycznia

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 6 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Biały Dom we wtorek podjął próbę przepisania historii ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych z 6 stycznia 2021 roku. Na nowej stronie internetowej opublikowanej przez administrację Donalda Trumpa uczestnicy prorządowego marszu zostali opisani jako „pokojowi” i „zdyscyplinowani”, a odpowiedzialnością za eskalację przemocy obarczono policję.


Opublikowana na stronie Białego Domu oś czasu wydarzeń rażąco zniekształca przebieg tamtego dnia. Dokument pomniejsza znaczenie retoryki Donalda Trumpa przed wybuchem zamieszek oraz powiela nieprawdziwe twierdzenia o „skradzionych” wyborach prezydenckich z 2020 roku.


Wtorek był piątą rocznicą ataku na Kapitol – wydarzenia, w wyniku którego rannych zostało ponad 100 funkcjonariuszy organów ścigania, a kilka osób straciło życie. W związku z wydarzeniami z 6 stycznia oskarżono około 1 500 osób. Donald Trump, po powrocie do urzędu, ułaskawił je zbiorowo w pierwszym dniu swojej drugiej kadencji.


Prezydent krótko odniósł się do rocznicy podczas wystąpienia przed republikańskimi kongresmenami w Kennedy Center w Waszyngtonie. Skrytykował komisję Izby Reprezentantów badającą atak na Kapitol i zarzucił jej, że nie uwzględniła jego apelu do zwolenników, by maszerowali „pokojowo i patriotycznie”.


Nowa strona Białego Domu idzie jednak znacznie dalej. W opublikowanej narracji tłum opisano jako „uporządkowany i pełen entuzjazmu”, a działania Policji Kapitolu uznano za czynnik, który miał rzekomo doprowadzić do chaosu.


Według strony internetowej funkcjonariusze „agresywnie używali gazu łzawiącego, granatów hukowych i gumowych pocisków wobec pokojowych demonstrantów”, a nagrania wideo mają – zdaniem autorów – pokazywać, że policjanci usuwali barykady, otwierali drzwi Kapitolu i zapraszali uczestników do środka. Te „niespójne i prowokacyjne działania” miały, według administracji, zamienić pokojową demonstrację w zamieszki.


Biały Dom twierdzi również, że Trump wzywał tego dnia do spokoju i „konsekwentnie promował niestosowanie przemocy”, mimo – jak ujęto – „ataku na uczestników demonstracji i wysokiego poziomu emocji”.


ABC News zwróciło się do Policji Kapitolu z prośbą o komentarz.


Ofiary i odpowiedzialność karna


Podczas wydarzeń z 6 stycznia zginęli m.in. Ashli Babbitt, Kevin Greeson, Rosanne Boyland i Benjamin Philips. Kilku funkcjonariuszy organów ścigania – w tym oficer Policji Kapitolu Brian Sicknick – zmarło w późniejszym czasie, część z nich popełniła samobójstwo.


Spośród około 1 583 osób oskarżonych w związku z atakiem, 608 usłyszało zarzuty napaści, stawiania oporu lub ingerowania w działania funkcjonariuszy. W 174 przypadkach zarzuty dotyczyły użycia niebezpiecznej broni lub spowodowania poważnych obrażeń – wynika z danych biura prokuratora federalnego.


Byli funkcjonariusze Policji Kapitolu, którzy pełnili służbę tego dnia, od lat sprzeciwiają się próbom zmiany narracji.


– Byliśmy tam, żeby chronić Kapitol. Trzymaliśmy linię. Nie używaliśmy siły, dopóki nie zostaliśmy zaatakowani – powiedział ABC News w 2024 roku były oficer Winston Pingeon.


Ataki na Pelosi i reakcja Demokratów


Strona Białego Domu oskarża również Demokratów o „odwracanie rzeczywistości po 6 stycznia”, wskazując na byłą przewodniczącą Izby Reprezentantów Nancy Pelosi jako odpowiedzialną za „luki w zabezpieczeniach”.


Administracja powołuje się na fragment nagrania zrealizowanego przez córkę Pelosi na potrzeby dokumentu HBO, w którym była przewodnicząca mówi: „Biorę pełną odpowiedzialność za to, że nie przygotowano się lepiej”.


Rzecznik Pelosi, Ian Krager, stwierdził, że cytat jest „wyrwany z kontekstu”.


– Niezależni fact-checkerzy wielokrotnie potwierdzili, że przewodnicząca Pelosi nie odpowiadała za bezpieczeństwo Kapitolu – ani 6 stycznia, ani kiedykolwiek indziej. Próby wybielania śmiertelnie niebezpiecznego powstania są haniebne, niepatriotyczne i żałosne – oświadczył Krager.


Zapytany o komentarz, Biały Dom odesłał ABC News do wpisu w serwisie X,

zapowiadającego publikację „PRAWDZIWEJ historii 6 stycznia”.


Demokraci na Kapitolu oskarżyli Trumpa o próbę „wybielania” przemocy.


– Przez ostatnie pięć lat Donald Trump i skrajna prawica wielokrotnie próbowali przepisać historię i zatuszować grozę wydarzeń z 6 stycznia. Nie pozwolimy na to – powiedział lider demokratycznej mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries.


Nancy Pelosi, występując na nieoficjalnym wysłuchaniu zorganizowanym przez Demokratów z okazji rocznicy, stwierdziła, że Trump „nadal kłamie na temat tego, co wydarzyło się tamtego dnia”.


– Te kłamstwa są zniewagą dla odwagi ojców założycieli, ich wizji kraju i Konstytucji – powiedziała.


Lider demokratycznej mniejszości w Senacie Chuck Schumer ostro skrytykował prezydenta za ułaskawienia.


– To gorzki moment. Ten sam człowiek, który próbował ukraść wybory i podważyć demokrację, wrócił do władzy. A jego pierwszą decyzją było ułaskawienie wszystkich skazanych za atak na Kapitol. To jedna z najbardziej odrażających rzeczy, jakie zrobił jako prezydent – powiedział Schumer.


źródło ABC News

Komentarze


bottom of page