top of page

Amsterdam Pride kończy 30 lat. Założyciele ostrzegają przed rosnącą nietolerancją

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 1 dzień temu
  • 2 minut(y) czytania

Tegoroczna edycja Amsterdam Pride zbiega się z 30. rocznicą powstania wydarzenia, które z lokalnej inicjatywy przekształciło się w jeden z najbardziej rozpoznawalnych festiwali równości na świecie. Jego założyciele podkreślają jednak, że mimo postępu w zakresie praw osób LGBT+, rosnące przejawy nietolerancji, zwłaszcza wśród młodzieży, pokazują, że walka o akceptację nie została zakończona.


Pomysł stworzenia Amsterdam Pride narodził się w 1996 roku z inicjatywy trzech przyjaciół – nauczyciela matematyki Siepa de Haana, dyrektora finansowego Petera Kramera oraz organizatora wydarzeń Ernsta Verhoevena. Chcieli oni stworzyć wydarzenie, które będzie świętem otwartości całego miasta, a nie wyłącznie manifestacją społeczności gejowskiej.


W przeciwieństwie do wielu parad równości organizowanych w innych miastach świata jako forma protestu przeciw dyskryminacji, Amsterdam Pride od początku miał charakter celebracji. Organizatorzy postawili także na unikalną formułę – zamiast przemarszu ulicami zorganizowali paradę łodzi na amsterdamskich kanałach. Canal Parade szybko stała się znakiem rozpoznawczym wydarzenia, przyciągając dziesiątki tysięcy uczestników już podczas pierwszych edycji, a z czasem setki tysięcy widzów oraz uwagę międzynarodowych mediów.


Założyciele podkreślają, że od początku zależało im na zachowaniu rodzinnego charakteru imprezy. We współpracy z policją opracowano zasady obowiązujące uczestników, zakazujące m.in. zachowań seksualnych na łodziach, tak aby wydarzenie pozostawało otwarte dla wszystkich mieszkańców i turystów.


Choć Amsterdam Pride jest dziś jednym z największych wydarzeń tego typu na świecie, jego twórcy z niepokojem obserwują zmiany społeczne. Zwracają uwagę na wyniki badań wskazujące na spadek pełnej akceptacji homoseksualności wśród części młodych mieszkańców Amsterdamu oraz na obawy młodych osób LGBT+ przed publicznym ujawnianiem swojej tożsamości.


Zdaniem Petera Kramera i Siepa de Haana prawa zapisane w ustawach nie gwarantują pełnej akceptacji społecznej. Jak podkreślają, Amsterdam Pride pozostaje nie tylko świętem różnorodności, lecz także przypomnieniem, że wolność i równość wymagają stałej ochrony.


źródło queer.de

Komentarze


bottom of page