Zdjęcia z rodzinnych urodzin wywołały falę homofobii. Cristian i Luca: „Opublikowalibyśmy je ponownie”
Cristian Valdinoci (23 lata) i Luca Leonardi (22 lata) opublikowali w mediach społecznościowych zdjęcia z rodzinnej uroczystości. Niewinny pocałunek przed urodzinowym tortem wystarczył, by para z Włoch stała się celem fali homofobicznych i transfobicznych komentarzy. Mimo gróźb i obelg młodzi mężczyźni nie zamierzają się wycofywać. „Jeśli nie podoba ci się post, nikt nie zmusza cię do oglądania. Po prostu przewiń dalej” – podkreślają w rozmowie z portalem Gay.it.
Cristian Valdinoci i Luca Leonardi mieszkają w okolicach Rimini i są zaręczeni od siedmiu miesięcy. W niedzielę świętowali pierwsze wspólne urodziny Cristiana. Na torcie znalazł się napis „Sto lat, Cri”, a pamiątkowe zdjęcia wykonała babcia Luki.
Dla obu rodzin uwiecznianie wspólnych chwil jest naturalnym elementem rodzinnego życia. Fotografie trafiły jednak do mediów społecznościowych, gdzie szybko wykroczyły poza krąg znajomych pary.
Cristian opublikował cztery zdjęcia na platformie Threads, dodając podpis: „A jednak myślę, że los wiedział, że cię potrzebuję”.
Początkowo pod postem pojawiały się przede wszystkim życzenia i wyrazy sympatii. Wkrótce jednak dyskusję zdominowały homofobiczne komentarze. Według relacji Gay.it publikacja zebrała ostatecznie ponad 9 tys. polubień, około 1600 komentarzy i 262 tys. wyświetleń.
Część internautów ograniczała się do wyrażania obrzydzenia, publikowania wymiotujących emotikonów i wyśmiewania pary. Inni próbowali przedstawiać homoseksualność jako chorobę, sugerując młodym mężczyznom terapię lub kwestionując ich prawo do publicznego okazywania uczuć.
Pojawiały się również argumenty religijne, odwołania do biblijnej historii Adama i Ewy oraz komentarze sugerujące, że widok pary jednopłciowej może negatywnie wpłynąć na dzieci.
Nie zabrakło także wypowiedzi podważających męskość obu mężczyzn i sugestii, że kobiety powinny „sprowadzić ich na właściwą drogę”. Jeden z użytkowników posunął się do stwierdzenia, że mężczyzna utrzymujący stosunki seksualne z innym mężczyzną powinien zostać skazany na śmierć, powołując się na argument religijny.
Redakcja Gay.it zdecydowała się nie publikować nazwisk autorów ani zrzutów ekranu komentarzy, przytaczając ich treść w artykule.
Pod falą nienawiści pojawiły się również liczne głosy wsparcia. Internauci odpowiadali na obraźliwe wpisy, przypominając, że para po prostu dzieli się szczęśliwymi chwilami ze swojego życia.
Jedna z odpowiedzi na komentarz kwestionujący akceptację homoseksualności zdobyła 209 polubień – znacznie więcej niż pierwotna wypowiedź. Inni użytkownicy zachęcali autorów homofobicznych wpisów, by po prostu przewijali treści, które im nie odpowiadają.
Jeden z internautów z Rosji napisał pod zdjęciami: „To moglibyśmy być my dwaj”.
Cristian również odpowiadał na zaczepki, często z ironią. Gdy ktoś zapytał, który z partnerów jest w ciąży, odpisał, że obaj mogliby urodzić tej osobie dziecko. Na zapowiedź wymiotów zareagował słowami: „Proszę, wymiotuj po cichu”.
Mimo prowokacji para starała się nie odpowiadać nienawiścią na nienawiść.
Jak opowiedział Cristian w rozmowie z Gay.it, internetowa agresja nie była dla niego nowym doświadczeniem. Już jako nastolatek spotykał się z prześladowaniem i groźbami. W szkole zdecydował się zgłosić sprawę przeciwko osobom, które go nękały.
Podczas postępowania spotkał się z prześladowcami, którzy wyrazili skruchę i przeprosili. Cristian wycofał wówczas skargę. Jak wynika z jego relacji, możliwość skonfrontowania sprawców z konsekwencjami ich zachowania i uzyskania przeprosin była dla niego ważnym doświadczeniem.
Dziś obaj mężczyźni podkreślają, że nie zamierzają pozwolić, by internetowe komentarze definiowały ich związek. Czują wsparcie bliskich i wielu użytkowników mediów społecznościowych.
Krytycznie oceniają natomiast reakcję platformy Meta. Ich zdaniem moderacja, która usunęła część wpisów, a inne pozostawiła, powołując się na granice wolności wypowiedzi, budzi poważne zastrzeżenia.
Cristian i Luca zwracają uwagę na znaczenie edukacji dotyczącej szacunku i różnorodności. Ich zdaniem uprzedzenia należy zwalczać już w dzieciństwie, zanim utrwalą się w dorosłym życiu.
Historia pary rozgrywa się we Włoszech, gdzie – jak wskazuje Gay.it – ochrona przed homofobiczną i transfobiczną przemocą pozostaje przedmiotem sporów prawnych i politycznych. Szczególnie poważne groźby mogą wymagać interwencji organów ścigania.
Młodzi mężczyźni nie wykluczają zgłoszenia obraźliwych wpisów. Jednocześnie nie chcą rezygnować z publicznego pokazywania swojego związku.
Zapytani, czy ponownie opublikowaliby rodzinne fotografie, odpowiadają bez wahania: tak.
Historia Cristiana i Luki pokazuje, że publiczne okazywanie miłości przez pary jednopłciowe nadal może wywoływać agresywne reakcje. Pokazuje jednak również drugą stronę mediów społecznościowych: użytkowników, którzy reagują na uprzedzenia, stają w obronie osób atakowanych i przypominają, że zwyczajna rodzinna radość nie powinna być powodem do nienawiści.



Komentarze