top of page

USA: miliony dokumentów w sprawie Jeffreya Epsteina nadal czekają na ujawnienie

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 24 sty
  • 2 minut(y) czytania

Minął już ponad miesiąc od ustawowego terminu, w którym Departament Sprawiedliwości USA miał publicznie ujawnić dokumenty związane ze zmarłym skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Termin minął 19 grudnia 2025 r., kiedy to ujawniono kilka tysięcy dokumentów, w tym wiele zdjęć.


To jednak tylko niewielka część całości – Departament Sprawiedliwości twierdzi, że pozostało dwa miliony dokumentów do przeglądu.


Zgodnie z ustawą, ujawniane dokumenty muszą wykluczać tożsamość ofiar, materiały dotyczące wykorzystywania seksualnego dzieci, dokumenty objęte tajemnicą państwową oraz wszystko, co mogłoby przeszkodzić w toczących się śledztwach.


Dlatego prawnicy muszą każdą stronę przeglądać indywidualnie, zanim zostanie dopuszczona do publikacji. Departament Sprawiedliwości informuje, że 400 prawników pracuje dzień i noc, co tłumaczy opóźnienia.


W listopadzie 2025 r. obie izby Kongresu USA uchwaliły ustawę zobowiązującą DOJ do ujawnienia wszystkich dokumentów w ciągu 30 dni. Następnego dnia prezydent Donald Trump podpisał ustawę, ustalając ostateczny termin na 19 grudnia.


Ujawniono także materiały uznane przez DOJ za fałszywe, w tym ręcznie napisany list rzekomo od Epsteina do skazanego przestępcy seksualnego Larry’ego Nasera oraz wideo stworzone przez AI przedstawiające Epsteina w więzieniu.


Departament Sprawiedliwości twierdzi, że dwa miliony dokumentów nadal czeka na przegląd. Na koniec grudnia poinformowano, że proces zajmie „jeszcze kilka tygodni”.


Nie wiadomo dokładnie, co zawierają pozostałe dokumenty. Jedna z najbardziej oczekiwanych informacji – tzw. lista klientów Epsteina – dotąd nie została opublikowana. Od lat krążyły plotki, że lista zawiera nazwiska znanych osób, które rzekomo korzystały z usług Epsteina w celach związanych z handlem seksualnym. W lutym 2025 r. prokurator generalna Pam Bondi potwierdziła istnienie listy, jednak latem ona i dyrektor FBI Kash Patel stwierdzili, że żadnej listy nie ma.


Niektórzy członkowie Kongresu uważają, że nie można już dłużej czekać. Rep. Thomas Massie (Republikanin) i Rep. Ro Khanna (Demokrata), którzy opracowali ustawę o ujawnieniu dokumentów, w zeszłym tygodniu poprosili sędziego o wyznaczenie niezależnego nadzorcy, który zapewni natychmiastowe publikowanie materiałów. „Departament Sprawiedliwości nie może być zaufany przy obowiązkowych ujawnieniach” – podkreślili.


Sędzia odrzucił tę prośbę, a DOJ poinformował, że wkrótce zaktualizuje sąd o postępach w przeglądzie dokumentów.


Wciąż pozostaje więc pytanie: kiedy opinii publicznej zostanie ujawniona pełna dokumentacja dotycząca jednego z najbardziej kontrowersyjnych skazanych przestępców seksualnych w historii USA.


źródło CBC News

Komentarze


bottom of page