top of page

USA grożą zakazami wjazdu w odpowiedzi na możliwą blokadę platformy X w Wielkiej Brytanii

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 13 sty
  • 1 minut(y) czytania

Napięcia na linii Waszyngton–Londyn rosną po doniesieniach, że brytyjski rząd rozważa możliwość zablokowania platformy X (dawniej Twitter), należącej do Elona Muska. Według informacji pochodzących z kręgów rządowych w Stanach Zjednoczonych, amerykańscy urzędnicy nie wykluczają wprowadzenia zakazów wjazdu do USA wobec brytyjskich decydentów, jeśli premier Keir Starmer zrealizuje zapowiedzi dotyczące ograniczenia dostępu do serwisu.


Jak podają źródła, administracja USA traktuje potencjalną blokadę X jako naruszenie zasad wolności słowa oraz zagrożenie dla amerykańskich interesów technologicznych. W reakcji na te plany rozważane są środki odwetowe, w tym restrykcje wizowe wobec przedstawicieli brytyjskiego rządu i instytucji regulacyjnych.


Szczególnie napięta sytuacja dotyczy Ofcomu, brytyjskiego regulatora rynku mediów i komunikacji. Według doniesień, w Stanach Zjednoczonych mają już istnieć projekty działań prawnych zakładające możliwość wezwania pracowników Ofcomu przed amerykańskie organy ścigania w przypadku, gdyby pojawili się oni na terytorium USA. Taki krok miałby być bezprecedensowy w relacjach między dwoma bliskimi sojusznikami.


Spór wpisuje się w szerszą debatę na temat regulacji platform cyfrowych, wolności słowa oraz wpływu gigantów technologicznych na debatę publiczną. Rząd Keira Starmera sygnalizował wcześniej gotowość do ostrzejszego egzekwowania przepisów dotyczących dezinformacji, mowy nienawiści i bezpieczeństwa w sieci. Platforma X, od czasu przejęcia jej przez Elona Muska, wielokrotnie była krytykowana w Europie za luźniejsze podejście do moderacji treści.


Ewentualna blokada X w Wielkiej Brytanii byłaby krokiem o ogromnym znaczeniu politycznym i symbolicznym, a reakcja USA pokazuje, że sprawa może przerodzić się w poważny konflikt dyplomatyczny. Na razie żadna ze stron oficjalnie nie potwierdziła planów wprowadzenia sankcji, jednak ton wypowiedzi sugeruje, że stawka wykracza daleko poza samą platformę społecznościową.


źródło The Telegraph

Komentarze


bottom of page