top of page

USA: Departament Sprawiedliwości bada pięć głównych stacji telewizyjnych pod kątem możliwej zmowy

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
11 paź
3 minut(y) czytania

Departament Sprawiedliwości USA wszczął dochodzenie w sprawie pięciu głównych amerykańskich stacji telewizyjnych w związku z podejrzeniem naruszenia przepisów antymonopolowych. Sprawa dotyczy zasad funkcjonowania wspólnej puli ekip telewizyjnych relacjonujących wydarzenia z udziałem prezydenta. Dochodzenie jest prowadzone w czasie narastającego sporu administracji Donalda Trumpa z częścią mediów.


Śledztwo obejmuje ABC, CBS, CNN, Fox News i NBC, które od dziesięcioleci współpracują przy relacjonowaniu wystąpień prezydenta. W ramach tzw. puli telewizyjnej stacje rotacyjnie zapewniają obsługę wydarzeń, a następnie udostępniają nagrania pozostałym redakcjom i szerszemu korpusowi prasowemu.


Rzecznik Departamentu Sprawiedliwości potwierdził CNN, że wydział antymonopolowy bada, czy stacje naruszyły prawo. Jak wyjaśnił, członkowie puli mieli wspólnie zrezygnować z relacjonowania wydarzeń w Białym Domu, a porozumienia bojkotowe między konkurującymi przedsiębiorstwami mogą naruszać ustawę Shermana, regulującą m.in. kwestie zmów ograniczających konkurencję.


Dochodzenie jest związane z wydarzeniami z ubiegłego miesiąca, gdy Trump zakazał CNN wstępu na teren Białego Domu. Przewodniczący puli telewizyjnej, przedstawiciel Fox News Bryan Boughton, poinformował wówczas, że w związku z uniemożliwieniem CNN wykonywania przydzielonych obowiązków nie zostanie wyznaczona stacja zastępcza.


W rezultacie przez kilka dni nie prowadzono wspólnych relacji telewizyjnych z wydarzeń z udziałem prezydenta. Sytuacja zmieniła się po tym, jak sąd federalny wydał tymczasowe postanowienie wstrzymujące zakaz dotyczący CNN, MS NOW i Politico. Spór prawny w tej sprawie nadal trwa, a Departament Sprawiedliwości broni w sądzie decyzji administracji.


Według dwóch źródeł zaznajomionych ze sprawą prawnicy części stacji dowiedzieli się o dochodzeniu w piątek, gdy otrzymali od władz żądania przekazania dokumentów dotyczących utworzenia puli i jej niedawnej działalności. O sprawie jako pierwszy poinformował w sobotę dziennik „The New York Times”.


Bruce D. Brown, prezes organizacji Reporters Committee for Freedom of the Press, ocenił, że dochodzenie może stanowić pretekst do uzyskania dokumentów dotyczących sposobu relacjonowania wydarzeń w Białym Domu w czasie ograniczeń wprowadzonych przez samego prezydenta. Podkreślił, że decyzje redakcji dotyczące relacjonowania wydarzeń podlegają ochronie wynikającej z pierwszej poprawki do konstytucji USA.


Podobne stanowisko przedstawił Jonathan Kanter, który za administracji Joe Bidena kierował wydziałem antymonopolowym Departamentu Sprawiedliwości. W rozmowie z CNN powiedział, że ewentualne zarzuty antymonopolowe mogą napotkać na precedens Sądu Najwyższego chroniący bojkoty związane z ruchem praw obywatelskich jako formę wypowiedzi.


„To nie ma nic wspólnego z naruszeniem prawa antymonopolowego. To kwestia wolności słowa” – powiedział Kanter. Dodał, że współpraca redakcji w ramach puli telewizyjnej istnieje od lat i odbywała się za zgodą kolejnych administracji.


Po decyzji o wykluczeniu CNN pięć stacji wydało wspólne oświadczenie, w którym podkreśliło, że społeczeństwo ma prawo do otrzymywania rzetelnych i niezależnych informacji o działaniach władz, a żadna administracja nie powinna ograniczać dostępu organizacji medialnej z powodu niezadowolenia z jej materiałów.


Organizacja Freedom of the Press Foundation skrytykowała wszczęcie dochodzenia, określając je jako niedorzeczne. Z kolei Nico Perrino z Foundation for Individual Rights and Expression uznał sprawę za kolejny przykład działań odwetowych wobec krytyków administracji.


Według jednego ze źródeł dochodzenie może mieć znaczenie dla pozwu wniesionego w ubiegłym miesiącu przez CNN, MS NOW i Politico. W dokumentach sądowych redakcje wskazują na podejrzenie działań odwetowych związanych z ich działalnością dziennikarską.


Pula telewizyjna powstała, aby umożliwić relacjonowanie wydarzeń prezydenckich w sytuacjach, gdy ograniczona przestrzeń lub dostęp nie pozwalają na obecność ekip wszystkich zainteresowanych redakcji. Z jej materiałów korzystają m.in. lokalne stacje telewizyjne, portale gazet i media z całego świata. System obejmuje między innymi sesje pytań i odpowiedzi w Gabinecie Owalnym oraz podróże prezydenta na pokładzie Air Force One.


Dochodzenie wpisuje się w szerszy spór o dostęp mediów do prezydenta i granice uprawnień administracji w relacjach z redakcjami. Departament Sprawiedliwości nie przesądził dotąd, czy doszło do naruszenia prawa antymonopolowego.


źródło CNN


Komentarze


bottom of page