top of page

Tysiące ludzi protestują przeciwko nalotom ICE w Minnesocie w ekstremalnych mrozach

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 24 sty
  • 2 minut(y) czytania

W Minneapolis tysiące osób wzięło udział w demonstracji przeciwko zaostrzeniu polityki imigracyjnej przez federalny rząd, mimo temperatur sięgających nawet –35°F (–37°C odczuwalnej). Protest, który przeszedł ulicami centrum miasta w piątek 23 stycznia, był wyrazem sprzeciwu wobec nalotów ICE i domagał się pociągnięcia do odpowiedzialności funkcjonariusza, który 7 stycznia zastrzelił Renee Nicole Good.


Organizatorzy rozdawali uczestnikom podgrzewacze do rąk i gorącą herbatę, a demonstranci skandowali hasła „ICE out”, niesli amerykańskie flagi i transparenty. Jedna z uczestniczek, Amal Ahmed, podkreśliła:

„Dziś jest najzimniejszy dzień w Minnesocie w całym roku, a my mamy największy jak dotąd protest.”

Rano tysiące ludzi zgromadziły się także przy lotnisku w Minneapolis, tworząc pikietę, która rozciągała się wzdłuż terminalu odlotów. Według relacji mediów około 100 osób zostało zatrzymanych przez policję, która używała plastikowych kajdanek i przewoziła demonstrantów do żółtych autobusów szkolnych. Funkcjonariusze stwierdzili, że działania protestujących „wykraczały poza uzgodnione warunki zgromadzenia”.

W całym stanie wiele sklepów było zamkniętych, a niektórzy właściciele biznesów przyłączyli się do protestu. Mati Hanson, uczestniczka manifestacji, zaznaczyła, że jako osoba biała czuje się odpowiedzialna, by wspierać tych, którzy nie mogą wyjść z domów. Somaliijski imigrant Yubi Hassan rozdawał gorącą herbatę, podkreślając potrzebę solidarności i znaczenie obecności na proteście:

„Dzisiaj to my, jutro może ktoś inny. Widzieliśmy już to wcześniej – zaczyna się od jednej grupy, a potem rozprzestrzenia się na wszystkich.”

Demonstracja zakończyła się w arenie Target Center, gdzie tysiące ludzi zgromadziły się ponownie. Transparenty głosiły m.in. „Stop kidnapping our neighbors” oraz „No more masked militia”. Wśród przemawiających byli lokalni działacze i duchowni. Imam Youssef Abdullah stwierdził:

„Nie zbieramy się z powodu strachu. Zebraliśmy się z miłości do naszych sąsiadów, do naszych dzieci i naszej przyszłości.”

Protesty odbyły się w odpowiedzi na Operację Metro Surge, w ramach której od grudnia w Minneapolis rozmieszczono ponad 3 tysiące funkcjonariuszy ICE, którzy w ciągu sześciu tygodni zatrzymali ponad 3 tysiące osób nieposiadających dokumentów. Operacja wzbudziła krytykę gubernatora Minnesoty Tima Walza i burmistrza Minneapolis Jacoba Freya.

Jednym z głównych punktów protestów był przypadek pięcioletniego chłopca, Liama Conejo Ramosa, który w ostatnich tygodniach został zatrzymany przez służby imigracyjne wraz z rodziną. Transparenty na proteście ostrzegały przed wykorzystywaniem dzieci jako „przynęty” przy zatrzymaniach – zarzuty te DHS odrzuciło, tłumacząc, że wielokrotnie próbowało skontaktować się z matką chłopca.

Demonstranci domagali się uwagi federalnego rządu, pokazując swoją obecność jako dowód niezgody na naloty ICE i politykę represji wobec społeczności imigranckich:

„Do rządu federalnego: spójrzcie na to zgromadzenie. Wasze oddziały zawiodły. Wasza okrucieństwo zostało ujawnione” – mówił Abdullah.

Protest w Minneapolis był jednym z największych w ramach ogólnostanowej akcji „ICE Out”, w której mieszkańcy domagali się zaprzestania nalotów, ochrony praw obywatelskich i sprawiedliwości dla ofiar przemocy ze strony funkcjonariuszy imigracyjnych.


źródło NBC News



Komentarze


bottom of page