top of page

Trynidad i Tobago: Ostateczna rozprawa ws. dekryminalizacji homoseksualności przed brytyjską Tajną Radą

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 8 lip
  • 2 minut(y) czytania

Brytyjska Tajna Rada (Judicial Committee of the Privy Council) rozpatrzy w tym tygodniu sprawę Jasona Jonesa, działacza na rzecz praw osób LGBT+, który od 11 lat walczy o uchylenie przepisów kryminalizujących kontakty seksualne między osobami tej samej płci w Trynidadzie i Tobago. Orzeczenie będzie ostateczne, ponieważ organ ten pozostaje najwyższą instancją odwoławczą dla tego karaibskiego państwa.


Będzie to pierwszy przypadek, w którym Tajna Rada rozstrzygnie sprawę dotyczącą dekryminalizacji relacji jednopłciowych. Spór dotyczy przepisów wywodzących się z brytyjskiego prawa kolonialnego penalizującego tzw. sodomię, które zostały wprowadzone na wyspie w 1925 r., a następnie przeniesione do ustawy o przestępstwach seksualnych z 1986 r.


W 2018 r. sędzia Devindra Rampersad uznał, że przepisy naruszają konstytucyjne prawa do prywatności i równości wobec prawa, co doprowadziło do ich uchylenia. Wyrok został jednak zaskarżony przez ówczesny rząd i uchylony przez sąd apelacyjny, przywracając karalność kontaktów seksualnych między mężczyznami.


Jones podkreśla, że przepisy są spuścizną brytyjskiego ustawodawstwa z czasów panowania króla Henryka VIII. Jak zaznacza, ich obowiązywanie zmusiło go do opuszczenia Trynidadu w latach 80. i osiedlenia się w Wielkiej Brytanii. Sprawę rozpoczął w 2015 r., po niespełnionych – jego zdaniem – obietnicach walki z homofobią podczas szczytu Wspólnoty Narodów.


Jego zwycięstwo przed sądem pierwszej instancji w 2018 r. przyczyniło się do organizacji pierwszej parady równości w Trynidadzie i Tobago oraz zainspirowało podobne działania prawne w innych państwach. W postępowaniu przed Tajną Radą stanowisko Jonesa wsparło sześć karaibskich organizacji działających na rzecz osób LGBT+.


Kluczowym zagadnieniem prawnym będzie interpretacja tzw. klauzul zachowujących (savings clauses), które po uzyskaniu niepodległości przez dawne kolonie chroniły obowiązujące wcześniej przepisy przed zaskarżeniem. Pełnomocnicy Jonesa argumentują, że ustawa z 1986 r. zastąpiła wcześniejsze regulacje nowymi przepisami o szerszym zakresie i surowszych sankcjach, dlatego nie korzystają one z konstytucyjnej ochrony przewidzianej dla prawa odziedziczonego po epoce kolonialnej.


Na czele zespołu prawnego Jonesa stoi były prokurator generalny Trynidadu i Tobago Anand Ramlogan, który wcześniej reprezentował państwo, a obecnie występuje przeciwko niemu. Jak podkreśla, sprawa dotyczy fundamentalnej zasady równej ochrony prawnej wszystkich obywateli, niezależnie od orientacji seksualnej.


Przeciwko skardze występuje Rada Kościołów Ewangelikalnych Trynidadu i Tobago. Z kolei rządowa Komisja ds. Równych Szans popiera stanowisko Jonesa. Organizacje praw człowieka zwracają uwagę, że większość mieszkańców kraju opowiada się za większą ochroną praw osób LGBT+, mimo utrzymującego się sprzeciwu części środowisk religijnych.


Wyrok Tajnej Rady spodziewany jest we wrześniu. Dla Jasona Jonesa ma on zakończyć trwającą ponad dekadę batalię o zmianę prawa. Jak zapowiedział, po zakończeniu sprawy zamierza ograniczyć działalność aktywistyczną i skupić się na szkoleniu kolejnego pokolenia obrońców praw człowieka.


źródło The Guardian

Komentarze


bottom of page