Trump zaostrza spór o Grenlandię. Prywatne wiadomości ujawnione, napięcia z Europą rosną
- Newsroom Darius
- 14 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Spór o przyszłość Grenlandii nabiera międzynarodowego rozgłosu i coraz wyraźniej wpływa na relacje Stanów Zjednoczonych z Europą. Przed zaplanowanymi spotkaniami podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent USA Donald Trump opublikował prywatne wiadomości od światowych przywódców, otwarcie atakując krytyków swoich działań i ponownie podkreślając ambicje przejęcia kontroli nad arktyczną wyspą. Eskalacja retoryki już odbija się na rynkach finansowych i relacjach dyplomatycznych.
Donald Trump opublikował w mediach społecznościowych zrzuty ekranu prywatnych wiadomości, które – według niego – otrzymał od europejskich liderów. Jedna z nich miała pochodzić od prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który napisał: „Nie rozumiem, co robisz w sprawie Grenlandii”. Trump twierdzi jednocześnie, że choć obaj przywódcy są zgodni w kwestiach takich jak Syria czy Iran, to Grenlandia pozostaje punktem poważnego sporu.
Prezydent USA opublikował także wiadomość przypisywaną sekretarzowi generalnemu NATO Markowi Rutte, w której ten miał chwalić Trumpa i deklarować gotowość do „znalezienia drogi naprzód” w sprawie Grenlandii. Autentyczność tej wiadomości nie została niezależnie potwierdzona, a NATO zostało poproszone o komentarz.
Trump odniósł się również do Nagrody Nobla, oświadczając, że „nie obchodzi go” Pokojowa Nagroda Nobla, ponieważ – jak stwierdził – jest ona „kontrolowana przez Norwegię”. Wypowiedź padła kilka dni po jego rozmowie z norweskim premierem, w której miał podkreślić, że amerykańskie priorytety, w tym kontrola nad Grenlandią, są dla niego ważniejsze niż kwestie pokoju międzynarodowego.
Kolejnym punktem zapalnym stała się inicjatywa tzw. „Board of Peace”, mająca na celu odbudowę Strefy Gazy. Trump skrytykował decyzję Emmanuela Macrona o nieprzystąpieniu do projektu, stwierdzając, że „nikt go nie chce”. Wśród zaproszonych do udziału w inicjatywie ma znajdować się m.in. prezydent Rosji Władimir Putin.
Trump ponownie wyraził przekonanie, że europejscy przywódcy „nie będą zbyt mocno naciskać” w kwestii Grenlandii, podważając jednocześnie faktyczną suwerenność Danii nad wyspą. Tymczasem duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen ostrzegł, że istnieją „czerwone linie, których nie można przekroczyć”, choć zaznaczył, że Dania nie chce eskalacji konfliktu.
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen również stanowczo odrzucił presję ze strony USA, podkreślając przywiązanie do dialogu, wzajemnego szacunku i prawa międzynarodowego.
Dodatkowe napięcia wywołała obecność niewielkich kontyngentów wojskowych kilku europejskich państw NATO na Grenlandii, uczestniczących w ćwiczeniach z Danią. Trump przyznał później, że mógł otrzymać „błędne informacje” na temat tych działań.
Narastające napięcia polityczne szybko przełożyły się na sytuację na rynkach finansowych. Europejskie giełdy zanotowały spadki, a kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy również wskazywały na słabsze otwarcie. Inwestorzy obawiają się możliwych ceł, po tym jak Trump zagroził wprowadzeniem 10-procentowych taryf na import z kilku krajów europejskich, w tym Danii, Francji i Wielkiej Brytanii.
Przedstawiciele Komisji Europejskiej podkreślają, że priorytetem UE jest zaangażowanie dyplomatyczne i unikanie eskalacji. Jednocześnie zaznaczają, że w przypadku wprowadzenia ceł Unia jest gotowa odpowiedzieć, by chronić swoje interesy gospodarcze.
Spór o Grenlandię, który jeszcze niedawno wydawał się polityczną prowokacją, coraz wyraźniej staje się realnym testem relacji transatlantyckich. Nadchodzące rozmowy w Davos mogą okazać się kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Jeśli chcesz, mogę przygotować krótszą wersję newsową, analizę geopolityczną albo tekst stricte giełdowy.
źródło CNN





Komentarze