Ted Sarandos komentuje przegraną walkę o Warner Bros. Discovery
- Newsroom Darius
- 11 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Współdyrektor generalny Netflix po raz pierwszy publicznie odniósł się do nieudanej próby przejęcia Warner Bros. Discovery. W rozmowie z dziennikarzem Bloomberga Lucasem Shawem Sarandos nie ukrywał rozczarowania, ale jednocześnie podkreślał, że platforma jest pewna swojej pozycji na rynku.
Netflix przegrał rywalizację o zakup medialnego giganta z Paramount Global. Shaw określił konkurencyjnego nabywcę jako „nietypowego”, na co Sarandos odpowiedział bez ogródek:
– Nietypowy, tak. Nietypowy, nieracjonalny – użyjcie dowolnego słowa – stwierdził. – Fascynujące będzie obserwować kolejne kroki. Mówiłem w ostatnich tygodniach, jak widzę przyszłość branży. Jestem przekonany, że ta sytuacja nam nie zaszkodzi. Być może wręcz zadziała na naszą korzyść. Choć dla dobra całego rynku mam nadzieję, że się mylę.
Wątek polityczny i presja ze strony Białego Domu
W wywiadzie pojawił się również temat presji politycznej ze strony prezydenta Donald Trump oraz pytanie, czy mogła ona wpłynąć na decyzje akcjonariuszy Warner Bros. Discovery.
Sarandos zasugerował, że medialny szum był tańszą strategią niż realne podbicie oferty:
– Robienie hałasu kosztuje znacznie mniej niż faktyczne podniesienie oferty. Najpierw wybrano tę ścieżkę. Gdy stało się jasne, że nie jesteśmy zainteresowani biznesem informacyjnym CNN, sprawa stała się o wiele mniej interesująca. Nikt nie przejmował się już tak bardzo naszą ofertą.
Jego wypowiedź wskazuje, że Netflix nie był zainteresowany rozwijaniem działalności wokół stacji CNN, należącej do Warner Bros. Discovery.
Dlaczego Netflix się wycofał?
Sarandos wyjaśnił, że firma miała ściśle określony pułap cenowy i nie zamierzała go przekraczać.
– Mieliśmy bardzo wąski przedział, w którym byliśmy gotowi zapłacić, i taką ofertę złożyliśmy już przy zamknięciu transakcji. Niewiele od tego odeszliśmy, poza przejściem na gotówkę, co miało przyspieszyć proces. Jestem zadowolony z tego, gdzie weszliśmy, i z tego, gdzie wyszliśmy.
Dodał, że gdy tylko Netflix otrzymał informację o „lepszej ofercie” w czwartek i poznał jej szczegóły, kierownictwo dokładnie wiedziało, jak zareagować.
Co dalej dla Netflixa?
Choć przejęcie Warner Bros. Discovery mogłoby znacząco przetasować układ sił w branży medialnej, Sarandos podkreśla, że przyszłość Netflixa nie zależy od tej jednej transakcji. Firma pozostaje skupiona na własnej strategii rozwoju i – jak sugeruje jej współszef – może nawet skorzystać na obecnym zamieszaniu wokół konkurencji.
Wywiad pokazuje jedno: Netflix nie zamierza licytować „za wszelką cenę” i woli zachować finansową dyscyplinę, nawet kosztem utraty spektakularnego przejęcia.





Komentarze