Ted Sarandos broni przejęcia Warner Bros. przez Netflixa przed Senatem USA
- Newsroom Darius
- 7 godzin temu
- 3 minut(y) czytania

Ted Sarandos, współdyrektor generalny Netflixa, znalazł się we wtorek w centrum ostrej debaty podczas przesłuchania w amerykańskim Senacie, gdzie bronił wartej 83 mld dolarów transakcji przejęcia Warner Bros. Discovery. Senatorowie pytali o zagrożenia dla konkurencji, rynku pracy w Hollywood oraz potencjalny wzrost cen usług streamingowych.
Posiedzenie pod tytułem „Examining the Competitive Impact of the Proposed Netflix–Warner Brothers Transaction” zostało zwołane przez podkomisję ds. antymonopolowych Senackiej Komisji Sądownictwa. Przewodniczący podkomisji, senator Mike Lee (Republikanin z Utah), już na wstępie podkreślił, że umowa rodzi „poważne obawy antymonopolowe”.
„Jedna platforma, by rządzić wszystkimi?”
Lee zwrócił uwagę, że Netflix i HBO Max działają na tym samym rynku subskrypcyjnych serwisów streamingowych, a Netflix i Warner Bros. konkurują także jako producenci filmów i seriali. Połączenie tych firm mogłoby – jego zdaniem – dać Netflixowi zarówno motywację, jak i narzędzia do ograniczania konkurencji, m.in. poprzez wstrzymywanie licencjonowania treści czy osłabianie rynku kinowego. W skrajnym scenariuszu Netflix mógłby stać się „jedną platformą, by rządzić wszystkimi”.
Podobne obawy wyraził senator Cory Booker (Demokrata z New Jersey), który ostrzegł, że sprzedaż Warner Bros. „jakiejkolwiek konkurencyjnej firmie” może negatywnie odbić się na dziesiątkach tysięcy pracowników branży filmowej i telewizyjnej. „Znamy siłę Netflixa” – mówił Booker, dodając, że większa koncentracja rynku może oznaczać dla konsumentów mniej wyboru.
Sarandos: więcej treści, nie mniej
W odpowiedzi Sarandos przekonywał, że Netflix nie zamierza demontować struktur Warner Bros., a przejmowane aktywa „są bardzo różne” od dotychczasowego modelu biznesowego firmy. Podkreślał, że produkcje oryginalne Netflixa wygenerowały dotąd 155 tys. miejsc pracy we wszystkich 50 stanach USA, a spółka zamierza zachować 45-dniowe okno kinowe dla filmów Warner Bros.
– To nie jest sytuacja „arki Noego”, w której mamy po dwie takie same rzeczy i połowę trzeba wyrzucić – argumentował Sarandos. Jego zdaniem Netflix i HBO Max są usługami komplementarnymi, a aż 80% subskrybentów HBO Max korzysta już z Netflixa. – Damy konsumentom więcej treści za mniejsze pieniądze – zapewniał.
Szef Netflixa wskazywał również na rosnącą konkurencję ze strony technologicznych gigantów, takich jak YouTube, Apple czy Amazon Prime Video. Zaznaczył, że udział Netflixa w oglądalności telewizji w USA wynosi ok. 9%, a po połączeniu z HBO Max wzrósłby jedynie do ok. 10% – wciąż mniej niż udział YouTube’a.
Spór o YouTube i kina
Senator Lee podważał porównywanie Netflixa do YouTube’a, argumentując, że platforma Google’a nie działa w tym samym modelu biznesowym i nie wymaga subskrypcji. Sarandos odpowiadał, że obie firmy rywalizują o uwagę widzów, czas oglądania i wpływy reklamowe, przywołując przykład filmu „Iron Lung” twórcy YouTube’a Markipliera, który niedawno prowadził w amerykańskim box office.
W trakcie przesłuchania powrócił też temat kin. Booker mówił o powszechnych obawach właścicieli kin, producentów i scenarzystów, że transakcja zaszkodzi ich źródłom utrzymania. Sarandos ripostował, że Netflix zwiększa wydatki na treści i – po przejęciu Warner Bros. – chce „wygrać również w biznesie kinowym”.
Kontrowersje światopoglądowe
Głośnym momentem przesłuchania było wystąpienie senatora Josha Hawleya (Republikanin z Missouri), który zarzucił Netflixowi promowanie „ideologii transpłciowej” w programach dla dzieci. Sarandos stanowczo temu zaprzeczył, podkreślając, że Netflix nie ma żadnej agendy politycznej, oferuje szerokie spektrum treści i udostępnia rodzicom narzędzia kontroli rodzicielskiej. – Cenimy także Pierwszą Poprawkę – dodał.
Argumenty ekonomiczne
Netflix i Warner Bros. Discovery utrzymują, że transakcja pomoże chronić miejsca pracy, wskazując, że konkurencyjna oferta Paramount Skydance – opiewająca na 108 mld dolarów – zakładałaby nawet 6 mld dolarów oszczędności, co oznaczałoby masowe zwolnienia.
Sarandos podkreślał też, że użytkownicy Netflixa wydają średnio 35 centów na godzinę oglądania treści, podczas gdy w przypadku Paramount+ koszt ten przekracza 90 centów.
Na przesłuchaniu zeznawał również Bruce Campbell, dyrektor ds. przychodów i strategii WBD. Jego zdaniem połączenie umożliwi Warner Bros. lepszą dystrybucję treści dzięki globalnej skali Netflixa, a jednocześnie wzmocni zaplecze produkcyjne platformy.
Zapowiedział także możliwość oferowania pakietu Netflix + HBO Max „z rabatem”, co – jak twierdził – będzie korzystne dla konsumentów.
Obie firmy deklarują aktywną współpracę z regulatorami antymonopolowymi w USA i Europie. Prawnicy Netflixa i WBD skontaktowali się z Departamentem Sprawiedliwości już w dniu ogłoszenia umowy, starając się przekonać władze, że megafuzja nie zaszkodzi konkurencji, lecz ją wzmocni.
źródło Variety







Komentarze