top of page

Sąd Najwyższy zadecyduje, czy przedszkola, które odmawiają przyjęcia dzieci par tej samej płci, mogą otrzymać dofinansowanie ze środków stanowych

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 18 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zgodził się w poniedziałek rozpatrzyć sprawę dotyczącą prawa stanu Kolorado, które zobowiązuje przedszkola korzystające z publicznych środków do przyjmowania dzieci par jednopłciowych. Spór zapowiada istotną konfrontację konstytucyjną dotyczącą Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA, stawiając naprzeciw siebie wolność religijną i prawa rodzin LGBTQ.


Jednocześnie sąd odmówił rozpatrzenia innej głośnej sprawy z Massachusetts, w której rodzice zarzucali szkole, że traktowała ich dziecko jako osobę niebinarną wbrew ich woli.


Sprawa z Kolorado dotyczy programu powszechnej edukacji przedszkolnej finansowanego ze środków publicznych, wprowadzonego w 2020 r., który obejmuje zarówno placówki publiczne, jak i prywatne. Program zawiera klauzulę niedyskryminacyjną, nakazującą zapewnienie równego dostępu do rekrutacji bez względu m.in. na orientację seksualną czy tożsamość płciową.


Dwie parafie katolickie oraz rodzina uczniów wniosły pozew, twierdząc, że przepisy naruszają wolność religijną gwarantowaną przez Pierwszą Poprawkę. Skarżących reprezentuje organizacja Becket. W odwołaniu powołano się na precedens Obergefell v. Hodges, który zalegalizował małżeństwa jednopłciowe, argumentując, że sąd powinien jednocześnie chronić prawo wspólnot religijnych do sprzeciwu wobec takich związków.


Konserwatywna większość 6–3 w Sądzie Najwyższym w ostatnich latach wielokrotnie opowiadała się po stronie interesów religijnych, zwłaszcza w sprawach dotyczących finansowania edukacji. Administracja Donald Trump wsparła stanowisko diecezji, ostrzegając, że utrzymanie prawa może ograniczać swobodę praktyk religijnych.


Skarżący domagają się również podważenia precedensu sprzed 36 lat, który pozwala utrzymywać w mocy przepisy oddziałujące na religię, o ile mają one charakter ogólny i stosują się jednakowo do wszystkich. Niższe sądy federalne odrzuciły ich argumenty, uznając, że prawo Kolorado spełnia te kryteria.


Rozprawa przed Sądem Najwyższym spodziewana jest jesienią, a wyrok może zapaść w przyszłym roku.


W odrębnej sprawie sąd odmówił zajęcia się pozwem dotyczącym praw rodzicielskich. Sprawa dotyczyła ucznia określanego jako „B.F.”, który identyfikował się jako osoba genderqueer i prosił szkołę o używanie różnych zaimków oraz nowego imienia. Szkoła zastosowała się do tej prośby, powołując się na przepisy stanowe zakazujące dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową oraz wytyczne uwzględniające bezpieczeństwo i komfort uczniów.


źródło CNN

Komentarze


bottom of page