Szwajcarski krytyk twierdzi, że relacje Chopina z mężczyznami miały wpływ na jego twórczość
Szwajcarski pianista i dziennikarz muzyczny Moritz Weber przekonuje w swojej najnowszej książce „Mężczyźni Chopina”, że relacje Fryderyka Chopina z mężczyznami mogły mieć istotne znaczenie dla jego życia i twórczości. Teza autora pozostaje jednak przedmiotem sporu wśród badaczy, a Narodowy Instytut Fryderyka Chopina uznał ją za nie do utrzymania.
Weber analizuje m.in. korespondencję Chopina z Tytusem Woyciechowskim. Jego zdaniem listy pisane przez młodego kompozytora zawierają treści wykraczające poza konwencję ówczesnej przyjaźni między mężczyznami i można je interpretować jako listy o charakterze miłosnym.
Autor książki zwraca również uwagę na relacje Chopina z innymi mężczyznami, w tym Janem Białobłockim, Janem Matuszyńskim i Julianem Fontaną. Szczególne znaczenie przypisuje Woyciechowskiemu, któremu Chopin zadedykował m.in. swoje słynne opus 2.
Weber kwestionuje jednocześnie tradycyjne interpretacje relacji kompozytora z kobietami. Twierdzi, że opisywane w biografiach romanse z Konstancją Gładkowską i Marią Wodzińską zostały wyolbrzymione lub zmyślone. Według autora również związek Chopina z George Sand nie miał charakteru erotycznego.
Tezy Webera spotkały się z krytyką Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. Instytut w 2024 roku, odnosząc się do wcześniejszej publikacji autora, uznał interpretację związku Chopina z Woyciechowskim jako homoerotycznego za nieuzasadnioną. W cytowanym przez Webera stanowisku instytut określił takie oceny jako błędne i powierzchowne oraz zarzucił im próbę wywołania szoku u odbiorców.
Sprawę opisuje niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który podkreśla, że język pełen czułości między mężczyznami był w epoce romantyzmu zjawiskiem stosunkowo powszechnym. Jednocześnie gazeta zauważa, że niektóre sformułowania z korespondencji Chopina do Woyciechowskiego mogą wykraczać poza typową konwencję przyjacielskiej korespondencji.
Weber uważa ponadto, że relacje homoseksualne Chopina były po 1945 roku marginalizowane m.in. ze względów politycznych i obyczajowych. Twierdzi, że wpływ na taki sposób przedstawiania kompozytora miały zarówno władze komunistyczne, jak i Kościół katolicki.
Interpretowanie orientacji seksualnej osób żyjących w XIX wieku pozostaje jednak problematyczne z punktu widzenia współczesnych kategorii tożsamości. Zachowane listy i dokumenty mogą być przedmiotem różnych interpretacji, ale same w sobie nie przesądzają jednoznacznie o współczesnym rozumieniu tożsamości seksualnej Chopina.
Książka Webera wpisuje się w szerszą debatę nad tym, w jakim stopniu życie osobiste artystów — w tym ich relacje intymne — powinno być uwzględniane przy interpretacji ich twórczości.
źródło DW



Komentarze