Stephen Colbert wrócił do telewizji dzień po zakończeniu „The Late Show” — w lokalnej stacji w Michigan
- Newsroom Darius
- 16 minut temu
- 2 minut(y) czytania
Zaledwie dzień po emisji finałowego odcinka „The Late Show”, Stephen Colbert ponownie pojawił się w nocnym paśmie telewizyjnym — tym razem w lokalnym programie public access „Only in Monroe” w stanie Michigan.
Podczas swojego pożegnalnego monologu w czwartek Colbert przypomniał, że przed startem „The Late Show” w 2015 roku przeprowadził próbny program właśnie w Monroe dla niewielkiej publiczności liczącej około 12 osób. Wówczas jego gościem był Eminem.
„Biorąc pod uwagę współczesny show-biznes, pewnie właśnie tam zobaczycie mnie następnym razem” — żartował gospodarz. Okazało się jednak, że mówił całkiem serio.
Jak podał portal LateNighter, Colbert pojawił się w piątek wieczorem w nowym odcinku „Only in Monroe”, emitowanym dokładnie o 23:35 — w tym samym paśmie, które przez lata zajmował „The Late Show” w CBS.
W programie towarzyszyły mu prowadzące Michelle Baumann i Kaye Lani Rae Rafko Wilson, a także goście specjalni: muzyk Jack White oraz aktorzy Steve Buscemi i Jeff Daniels.
„Od mojego ostatniego pobytu w Monroe spędziłem 11 lat jako gospodarz ‘The Late Show With Stephen Colbert’, które zakończyło się zeszłej nocy. To były wyjątkowo bolesne 23 godziny bez bycia w telewizji” — żartował Colbert podczas otwarcia programu. Dodał również, że cieszy się z możliwości występu „zanim także Monroe Community Media zostanie przejęte przez Paramount”.
Program utrzymany był w absurdalnym i improwizowanym stylu charakterystycznym dla Colberta. Jack White pełnił funkcję „dyrektora muzycznego”, siedząc z boku sceny z magnetofonem szpulowym i boomboksem. Prowadzący wykonał także połączenie FaceTime do Byrona Allena, którego program „Comics Unleashed” zastąpi „The Late Show” w ramówce CBS.
Steve Buscemi wystąpił natomiast w fikcyjnej reklamie lokalnej pizzerii „Buscemi’s”, podkreślając humorystycznie, że nie ma z nią żadnych związków rodzinnych.
Jednym z najbardziej surrealistycznych momentów programu była długa rozmowa Colberta i Jacka White’a o hot dogach chili cheese, zakończona wspólnym jedzeniem jednego hot doga „w stylu Lady i Trampa”. Z kolei Jeff Daniels poprowadził segment kulinarny, ucząc Colberta przygotowywania pity z przypadkowych produktów znalezionych w lodówce.
Na zakończenie programu Colbert, White i Daniels symbolicznie rozebrali prowizoryczną scenografię i przewieźli ją do kontenera przeznaczonego do spalenia. Zanim jednak to zrobili, Colbert zadzwonił przez FaceTime do Marshalla Mathersa, czyli Eminema, prosząc go o zgodę jako „strażaka”.
„Stephen, Marshall mówi — możesz spokojnie spalić to wszystko do cholery” — odpowiedział raper.
„To już koniec. Dziękuję za oglądanie ‘Only in Monroe’. A jeśli oglądaliście moje wcześniejsze programy przez te wszystkie lata, dziękuję także za to” — powiedział Colbert na zakończenie odcinka.
źródło The Rolling Stones

Komentarze