Równość osób queer w niemieckim Kościele protestanckim. Postęp zależy od miejsca zamieszkania
Niemiecki Kościół protestancki stopniowo rozszerza prawa osób LGBTQ+, jednak równość wciąż nie jest zagwarantowana we wszystkich jego strukturach. Podczas gdy część regionalnych wspólnot umożliwia parom jednopłciowym zawieranie ślubów kościelnych, inne nadal ograniczają się do ceremonii błogosławieństwa lub całkowicie odmawiają takiej możliwości.
Kościół Ewangelicki w Niemczech (EKD), skupiający około 17,4 mln wiernych, czyli 20,8 proc. ludności kraju, od lat sprzeciwia się dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Jego stanowisko nie oznacza jednak automatycznej zmiany przepisów we wszystkich kościołach regionalnych, które zachowują znaczną autonomię.
Jeszcze do lat 90. XX wieku homoseksualni duchowni mogli stracić pracę lub zostać objęci postępowaniem dyscyplinarnym po ujawnieniu swojej orientacji. Związki jednopłciowe przedstawiano jako sprzeczne z porządkiem stworzenia. Osoby queer doświadczały również wrogości podczas wydarzeń kościelnych. Jeden z pastorów wspominał, że jako homoseksualny student teologii został opluty przez profesora podczas zjazdu kościelnego. Inny student odebrał sobie życie z obawy przed ujawnieniem swojej orientacji.
Zmiana stanowiska Kościoła była wynikiem wieloletnich działań osób queer i ich sojuszników. Niektóre kościoły regionalne przeprosiły za wcześniejszą dyskryminację, jednak inicjatywy te często były efektem presji oddolnych środowisk. Dla wielu osób zmiany przyszły zbyt późno i stały się powodem odejścia z Kościoła.
Istotnym krokiem było zniesienie w ubiegłym roku przez bawarski Kościół Ewangelicko-Luterański rozróżnienia między małżeństwem a błogosławieństwem par ze względu na płeć lub orientację seksualną. Decyzja ta umożliwiła parom jednopłciowym zawieranie ślubów kościelnych na równych zasadach.
Tempo reform wynika przede wszystkim z federalnej struktury niemieckiego protestantyzmu. EKD nie może narzucać jednolitych regulacji 20 kościołom regionalnym. Każdy z nich podejmuje decyzje samodzielnie, a istotne zmiany wymagają zatwierdzenia przez lokalne synody. Konserwatywne środowiska kościelne mogą w ten sposób blokować reformy.
Do kościołów regionalnych, które wprowadziły szeroką równość osób queer, należą m.in. Kościół Ewangelicki w Hesji i Nassau, Kościół Ewangelicki w Nadrenii, Kościół Północny oraz Kościół Ewangelicki Berlina-Brandenburgii-Śląskich Górnych Łużyc. W tych wspólnotach udział przedstawicieli Kościoła w wydarzeniach takich jak Christopher Street Day (CSD) stał się częścią publicznej działalności.
W innych regionach ograniczenia nadal obowiązują. W ubiegłym roku synod Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego w Wirtembergii odrzucił projekt wprowadzenia ślubów kościelnych dla par jednopłciowych. Pozostawiono możliwość błogosławieństwa, bez zrównania go pod względem prawnym i liturgicznym z małżeństwem. Decyzję skrytykowała organizacja LSVD+ Badenia-Wirtembergia, zarzucając władzom kościelnym utrzymywanie nierównego traktowania osób homoseksualnych.
Co więcej, nawet możliwość uzyskania błogosławieństwa nie jest dostępna we wszystkich parafiach. Pary jednopłciowe nie mogą zawrzeć ślubu kościelnego również w kościołach ewangelicko-luterańskich w Saksonii, Anhalt i Schaumburg-Lippe.
O skali nierówności decyduje więc miejsce zamieszkania. W Badenii-Wirtembergii osoby queer mogą napotkać ograniczenia w Stuttgarcie czy Ulm, podczas gdy w Karlsruhe i Mannheim, należących do Kościoła Ewangelickiego w Badenii, mogą zawrzeć ślub kościelny.
Problemem pozostaje także możliwość odmowy udzielenia ślubu przez duchownego z powodów sumienia. Takie prawo przysługuje pastorom również w bardziej liberalnych kościołach regionalnych, a odmowa nie wiąże się z konsekwencjami dyscyplinarnymi.
Nierówne traktowanie osób LGBTQ+ pokazuje, że proces zmian w niemieckim
protestantyzmie pozostaje nieukończony. W zestawieniu z Kościołem rzymskokatolickim niemiecki protestantyzm oferuje szersze możliwości uczestnictwa osób queer w życiu religijnym, jednak brak jednolitych zasad sprawia, że dostęp do równych praw nadal zależy od regionalnych regulacji i decyzji poszczególnych duchownych.
źródło queer.de



Komentarze