Roy Bourgeois – wykluczony kapłan, który nie wycofał poparcia dla święceń kobiet
- Newsroom Darius
- 3 godziny temu
- 1 minut(y) czytania

Podczas pontyfikatu papieża Benedykta XVI Roy Bourgeois, amerykański duchowny i działacz na rzecz sprawiedliwości społecznej, został ekskomunikowany, pozbawiony statusu kapłana oraz wydalony ze swojego zgromadzenia zakonnego Maryknoll. Powodem była jego konsekwentna odmowa wycofania publicznego poparcia dla święceń kobiet w Kościele katolickim.
Bourgeois argumentował, że wykluczanie kobiet z kapłaństwa nie ma podstaw teologicznych, lecz wynika z historycznych struktur władzy i nierówności.
— Jak mężczyźni mogą twierdzić, że ich powołanie do kapłaństwa pochodzi autentycznie od Boga, a powołanie kobiet już nie? — pytał.
— Bóg powołał kobietę, by przyniosła Jezusa na świat. Bóg powołał kobietę, by przekazała dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Jezusa męskim apostołom, którzy ukrywali się ze strachu. Dlaczego więc Bóg nie miałby powołać kobiety na kapłana?
Zdaniem Bourgeoisa kapłaństwo wyłącznie męskie nie jest wolą Boga, lecz rezultatem działań ludzi, którzy — jak twierdził — „zawłaszczyli Kościół, uzależnili się od władzy i uwierzyli w swoją wyższość nad kobietami”.
Jego postawa uczyniła go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci ruchu na rzecz równości płci w Kościele katolickim, ale jednocześnie doprowadziła do najostrzejszych możliwych sankcji kanonicznych. Mimo to Bourgeois nigdy nie wyrzekł się swoich przekonań, uznając je za zgodne z Ewangelią i pierwotnym przesłaniem chrześcijaństwa.
Na opublikowanym zdjęciu Roy Bourgeois (trzeci od lewej) uczestniczy w czuwaniu modlitewnym w Rzymie, razem z członkiniami organizacji Women’s Ordination Worldwide (WOW), domagającymi się dopuszczenia kobiet do święceń kapłańskich.
Jego historia pozostaje symbolem głębokiego konfliktu między instytucjonalnym Kościołem a wiernymi, którzy domagają się **równości, sprawiedliwości i pełnego uznania roli kobiet** w życiu religijnym.







Komentarze