top of page

Rosja: nowe wytyczne psychiatryczne dotyczące „zaburzeń preferencji seksualnych” budzą obawy o osoby LGBT+

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
2 dni temu
2 minut(y) czytania

Rosyjskie Ministerstwo Zdrowia zatwierdziło pierwsze szczegółowe wytyczne kliniczne dotyczące diagnozowania i leczenia tzw. „zaburzeń preferencji seksualnych”. Dokument przygotowało Rosyjskie Towarzystwo Psychiatryczne.


Wytyczne obejmują m.in. fetyszyzm, fetyszystyczny transwestytyzm, ekshibicjonizm, podglądactwo, pedofilię i sadomasochizm. Opierają się na klasyfikacji ICD-10, którą Rosja nadal wykorzystuje w tym obszarze.


Homoseksualność nie została w dokumencie wymieniona jako zaburzenie. To istotne rozróżnienie: homoseksualność została usunięta z ICD-10 jako diagnoza psychiatryczna już w 1992 roku. Sam fakt bycia osobą homoseksualną czy biseksualną nie jest więc równoznaczny z występowaniem opisanych w wytycznych zaburzeń.


Lekarze mają oceniać m.in. charakter i nasilenie popędów, ich realizację w zachowaniu, zgodę partnera, związany z nimi dystres oraz potencjalne ryzyko wyrządzenia szkody. W razie wątpliwości możliwe są dodatkowe badania psychologiczne.


Przewidziano również stopniowanie leczenia. Przy łagodniejszych objawach rekomendowana jest psychoterapia, natomiast w cięższych przypadkach mogą być stosowane leki przeciwdepresyjne oraz preparaty obniżające poziom androgenów, m.in. cyproteron, medroksyprogesteron, tryptorelina i leuprorelina. Część terapii hormonalnych wymaga decyzji komisji lekarskiej i świadomej zgody pacjenta.


Największe obawy dotyczą jednak konsekwencji systemowych. Psychiatra Roman Sulejmanow, cytowany przez „Kommiersanta”, zwrócił uwagę na zapis dotyczący możliwości zwiększonego zainteresowania policji osobami objętymi obserwacją psychiatryczną. Według niego organy ścigania mogą uzyskiwać dostęp do regionalnych systemów informacji medycznej i żądać danych dotyczących osób pozostających pod obserwacją.


To jego ocena potencjalnych konsekwencji — nie oznacza ona, że wytyczne automatycznie nakazują przekazywanie policji danych wszystkich pacjentów.


Publikacja dokumentu wpisuje się jednak w szerszy kontekst rosyjskiej polityki wobec osób LGBT+ i rodzi pytania o granice między opieką medyczną a kontrolą państwa.


Warto też pamiętać o jeszcze jednej kwestii: nie ma naukowych podstaw do traktowania orientacji homoseksualnej jako choroby ani do prób jej „leczenia” czy zmiany. Organizacje międzynarodowe i eksperci ONZ wskazują, że tzw. terapie konwersyjne mogą powodować poważne szkody.


Komentarze


bottom of page