Polityczna burza wokół unijnego finansowania obronności. Spór o wypowiedź Przemysława Czarnka
- Newsroom Darius
- 2 godziny temu
- 2 minut(y) czytania
Wypowiedź Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji i polityka Przemysław Czarnek, dotycząca potencjalnego podejścia przyszłego rządu do unijnego finansowania obronności wywołała ostrą reakcję w debacie publicznej.
Według relacji medialnych, polityk miał sugerować, że w przypadku przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość Polska mogłaby zakwestionować lub odmówić spłaty zobowiązań wynikających z unijnych instrumentów finansowych przeznaczonych na obronność, w tym programu SAFE oraz projektów związanych z rozbudową „Tarczy Wschód”.
Słowa Czarnka spotkały się z krytyką, wielu podkreślają, że zobowiązania finansowe wynikające z umów zawieranych w ramach Unii Europejskiej mają charakter państwowy, a nie partyjny.
Wskazują oni, że ewentualne podważanie spłaty wspólnie zaciągniętych zobowiązań mogłoby zostać odebrane jako naruszenie zasad wiążących państwa członkowskie Unii Europejskiej, a także osłabić wiarygodność Polski na rynkach finansowych.
Instrumenty takie jak unijne programy pożyczkowe na obronność są elementem wspólnotowych mechanizmów finansowych, w których zobowiązania zaciąga państwo jako podmiot prawa międzynarodowego, a nie konkretna administracja rządowa.
Oznacza to, że zmiana władzy nie wpływa na ważność podpisanych umów ani obowiązek ich realizacji.
Debata wokół wypowiedzi Czarnka wpisuje się w szerszy spór polityczny dotyczący relacji Polski z Unią Europejską oraz sposobu interpretowania zobowiązań międzynarodowych.
Krytycy takich deklaracji podkreślają, że publiczne sygnalizowanie możliwości jednostronnego niewywiązywania się z umów mogłoby podważać wiarygodność państwa i jego zdolność do pozyskiwania finansowania w przyszłości.
Sprawa pozostaje elementem trwającego sporu politycznego o zakres suwerenności państwa w ramach Unii Europejskiej oraz o granice dopuszczalnej retoryki w debacie publicznej dotyczącej finansów i bezpieczeństwa.
Ostatnio PIS Kaczyński, Czarnek coraz więcej głupot mówią, tylko zaspokoić swoi wyborców, wyszkoleni w głupoty. Wielu wyborców podoba co mówi Czarnek, po nie rozumie polityki, traktatów. Ludzie przestali myśleć, zaczęli wyszkoleni przez propagandę to jest bardzo smutne i prowadzi, do państw dyktatorskich, a nie demokratyczny.
Już Platon ostrzegał o tym gdy demokracja może upaść, gdy ludzie chwile nastroje emocjonalne może spowodować niebezpieczne sytuacje wybór polityków, którzy wmawiają naprawią świat, a tak naprawdę prowadzą dyktatorskie metody rządzenia. Może prowadzić do chaosu,
Demokracja odpowiedzialność jest każdego nas, dziś polityka siły, dostęp do mediów nie ograniczony nie wiadomo co jest prawdą co fałszem, jeszcze AI które prowadzi też nie lepiej, robienie fałszywy filmów do propagandy przeciwko komuś.
Dziś trudno nam zaufać komuś, dziś trudno dbać o dobro nasze wspólne. Demokracja nie utrzyma się bez naszego angażowania.





Komentarze