top of page

Olly Alexander: „Nie wstydzę się swojej seksualności i zamierzam to dalej pokazywać”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 22 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania

Olly Alexander, lider projektu Years & Years, przyznał, że tworząc album Night Call świadomie postawił na taneczne, wyraźnie queerowe brzmienie i nie zamierza rezygnować z otwartego mówienia o swojej tożsamości. W wywiadzie udzielonym hiszpańskiemu magazynowi Shangay artysta podsumował zakończoną trasę koncertową oraz opowiedział o wpływie serialu It's a Sin na swoje życie.


Alexander wystąpił na festiwalu DCode w Madrycie, gdzie – jak podkreślał – zagrał ostatni koncert letniej trasy promującej album Night Call. Wokalista powiedział, że występy na żywo były dla niego „wyzwalającym doświadczeniem” po kilkuletniej przerwie i pozwoliły mu na nowo cieszyć się kontaktem z publicznością.


Artysta odniósł się także do funkcjonowania Years & Years jako projektu solowego. Przyznał, że początkowo trudno było mu przyzwyczaić się do tej zmiany, choć podczas trasy mógł liczyć na wsparcie wieloletniego współpracownika Mikeya Goldsworthy'ego, który towarzyszył mu na scenie jako basista. Pytany, czy zamierza zachować nazwę Years & Years, odpowiedział z uśmiechem: „Kto wie? Jak się zdecyduję, dowiesz się pierwszy”.


Alexander podkreślił, że od początku zależało mu na stworzeniu albumu, który będzie zarówno taneczny, jak i jednoznacznie queerowy. – Chciałem jasno pokazać, że nie wstydzę się swojej seksualności. Robiłem to od początku kariery, ale nigdy w tak wyraźny sposób. I zamierzam to kontynuować – powiedział.


W rozmowie wspominał również pracę przy serialu It's a Sin, który opowiada o kryzysie AIDS w Wielkiej Brytanii lat 80. Zdaniem muzyka udział w produkcji zmienił jego życie i pozwolił lepiej zrozumieć historię społeczności LGBTQ+. Dodał, że dzięki temu uświadomił sobie, jak ważne jest słuchanie starszych pokoleń osób queer oraz zrozumiał, jak silny wpływ na jego dorastanie miały homofobia i związany z nią wstyd.


Alexander przypomniał także o współpracy z Eltonem Johnem przy nowej wersji utworu It's a Sin, nazywając możliwość występu z legendarnym artystą ogromnym zaszczytem. Wśród wymarzonych przyszłych współpracowników wymienił m.in. Rihannę, Jimmy'ego Somerville'a, Holly'ego Johnsona oraz zmarłego pioniera disco Sylvestera.


Na zakończenie zapowiedział, że pracuje już nad nową muzyką. Jak zaznaczył, chce nadal tworzyć utwory, które przede wszystkim zachęcają ludzi do tańca.

Komentarze


bottom of page